≡ Menu

Giełda w czasie hossy daje zarobić. WIG 20 wzrósł w tym roku już o 44 procent. Z kolei inwestorzy, którzy włożyli 1000zł w akcje CD Projektu 5 lat temu, mają dziś 21 000zł. Te liczby robią wrażenie, prawda? Mimo wszystko przeważająca część Polaków pozostaje z boku. Liczba aktywnych rachunków maklerskich to jedynie około 170tys. (źródło Bankier.pl). A gdzie reszta? Reszta boi się ryzyka, nie ma podstawowych wiadomości, żeby zainwestować na giełdzie, nie ma czasu ani chęci żeby doglądać swoich inwestycji. Czy ta konserwatywna większość jest skazana na trzymanie pieniędzy na opodatkowanych ROR-ach i lokatach często poniżej poziomu inflacji? Dziś przedstawiam najbardziej oczywiste alternatywy.

>> Przeczytaj całość artykułu

To fascynujące jak niewiele zmieniło się w ludzkiej psychice i mentalności przez kilka tysięcy ostatnich lat, mimo tak ogromnego postępu cywilizacyjnego w dziedzinie nauki, powszechnej edukacji i niewyobrażalnego skoku technologicznego. Przykładowo, panująca dziś moda na minimalizm i cieszenie się z życia jest przecież żywcem wyjęta ze starożytnej filozofii. Natomiast sposób sprawowania władzy przez aktualnie rządzących naszym krajem powiela „najlepsze” wzorce z czasów Cesarstwa Rzymskiego.

Takie same odniesienia możemy znaleźć również w sferze finansów. Mimo, że Egipcjanie, Rzymianie czy Żydzi, nie mieli dostępu do kontraktów terminowych i Bitcoina, to ich odczucia i myśli w stosunku do tematu pieniędzy, bogactwa, inwestowania były bardzo podobne do naszych z XXI wieku. A to przecież sfera psychologiczna jest w finansach najważniejsza.

Jedną z książek, albo może właściwiej ksiąg, przybliżających nam dawne czasy jest Pismo Święte. Można je czytać przede wszystkim pod kątem religijnym, jak chrześcijanie, ale także po prostu jako doskonałe źródło informacji o starożytności. Z mojego punktu widzenia, źródło wielu uniwersalnych mądrości, które nic a nic nie straciły na aktualności przez minione kilka tysięcy lat. >> Przeczytaj całość artykułu

Grupa EUCO, jedna z dwóch największych polskich kancelarii odszkodowawczych, z apetytem na dominację na rynkach środkowoeuropejskich, pokazała drugi z rzędu kwartał gorszych wyników. Tym razem nie chodzi tylko o zysk netto, ponieważ kłopoty zaczynają się już na poziomie przychodów. >> Przeczytaj całość artykułu

śnieżka

Sprzedaż w drugim kwartale spadła o 10,2%

W całym pierwszym półroczu 2017r nastąpił nieduży spadek przychodów Grupy (-2,6% r/r). Nie byłoby w tym nic szczególnie niepokojącego gdyby nie fakt, że po pierwszym kwartale prezentowane były duże wzrosty (sprzedaż Q1’17 / Q1’16 = 108,5%). Oznacza to, że w drugim kwartale mieliśmy znaczące załamanie. Gdzie leży jego źródło?

>>Przeczytaj całą analizę spółki

Gdy trzy lata temu zaczynałem pisać tego bloga jednym z głównych celów, które mi przyświecały, była poprawa moich własnych umiejętności inwestorskich. Wymyśliłem sobie, że pisząc artykuły będę zmuszony wkładać dodatkowy wysiłek w poszerzanie wiedzy, obserwację popełnianych błędów, tak żeby z biegiem czasu stawać się coraz lepszym inwestorem. Pamiętam, jak tata zawsze mi powtarzał, że fizyki najlepiej się nauczył przygotowując się do udzielanych korepetycji. I wiesz co? To sama prawda.

Konsekwencją tych ostatnich trzech lat zdobywania przeze mnie wiedzy jest pewien poziom artykułów na blogu. Specjalnie piszę „pewien”, zamiast zaawansowany, ponieważ ocena jest rzeczą względną. Dla jednych będzie to czarna magia, dla innych poziom przedszkolny. Każdy ma inną perspektywę.

Ostatnio zacząłem zdawać sobie sprawę, że ten „pewien” poziom sprawia, że blog stał się hermetyczny dla osób zupełnie początkujących jeżeli chodzi o inwestowanie na giełdzie. Postanowiłem więc, że jeden wpis w miesiącu będę przygotowywał specjalnie dla nich, a może właśnie i dla Ciebie.

W ramach cyklu o kreatywnym tytule „Jak zacząć inwestować?” będę starał się wyjaśniać krok po kroku wszystkie znaki zapytania pojawiające się na początku przygody z giełdą i akcjami. W późniejszym czasie zajmę się obligacjami i funduszami inwestycyjnymi, ale w tym momencie myślę przede wszystkim o akcjach. >> Przeczytaj co powinieneś zrobić zanim zaczniesz inwestować

Dziewczyny robią to lepiej.

Finanse i giełda to tradycyjnie męski świat. Pieniądze, ryzyko, stres, szybkie podejmowanie decyzji, historycznie zawsze były domeną facetów. Wydawać by się więc mogło, że to właśnie płeć brzydka jest genetycznie lepiej uwarunkowana do tej dziedziny życia. Badania statystyczne dużych grup inwestorów (i inwestorek) prowadzone w USA dowiodły, że prawda jest zupełnie inna. To kobiety, chociaż są na rynku w zdecydowanej mniejszości, potrafią osiągać długoterminowo lepsze rezultaty w inwestowaniu na giełdzie. To co wyróżnia je na tle większości ich kolegów to pewien określony zestaw cech charakteru i odmiennych emocji, które kształtują ich zachowania podczas uczestnictwa w grze giełdowej. Jakie to cechy? Wymienię choćby mniejszą skłonność do ryzyka, myślenie długookresowe, rzadsze przeprowadzanie transakcji, mniejszą impulsywność przy podejmowaniu decyzji. Tak właśnie brzmi przepis na inwestorski sukces. >> Przeczytaj całość artykułu

Niemal równo trzy lata temu, bo 30 lipca 2014r, pojawił się na blogu mój pierwszy wpis. Wbrew temu co można by sobie o takim stażu pomyśleć, dla mnie osobiście był to bardzo długi okres czasu. Na tle blogerów, którzy zaczynali pisać przed 2010r jestem ledwie początkującym, ale chwilowo nie zamierzam się poddawać i będę ich gonił:). Jedno jest pewne: moje długoterminowe inwestycje przeżyją tego bloga i to jest chyba dla mnie ważniejsze.

Trzy lata to szmat czasu i wiele się w tym okresie wydarzyło:

  • Opublikowałem 148 wpisów, których napisanie zajęło ogromną ilość godzin.
  • Dorobiłem się niedużej, ale stałej grupy czytelników. Bardzo Wam dziękuję za to że jesteście i interesujecie się treściami, które tworzę. Staram się jak tylko mogę, żeby dostarczać przydatnych wiadomości o inwestowaniu.
  • Przede wszystkim bardzo dużo sam się nauczyłem i stałem się zdecydowanie lepszym inwestorem, niż byłem kilka lat temu.

10 wartościowych wpisów

Z okazji rocznicy przejrzałem swoją dotychczasową twórczość i postanowiłem zareklamować dziesięć wybranych wpisów, które uważam za szczególnie wartościowe i przydatne w życiu początkującego inwestora. Oto one:

>> Przeczytaj całość artykułu

Zawsze lubiłem te sensacyjne tytuły artykułów w prasie internetowej. W końcu klikalność rządzi. Gorzka prawda niestety jest taka, że nawet najlepszy tekst ze słabym tytułem nie będzie czytany, a ten słaby z chwytliwym nagłówkiem wręcz przeciwnie. No to proszę bardzo: przyciągający tytuł i wartościowe przesłanie w treści. Zapraszam.

>> Przeczytaj całość artykułu

Każdy kto choć zahaczył swoim dzieciństwem o PRL albo miał rodzinę z gospodarstwem na wsi powinien kojarzyć tę markę traktorów. Tak jak w motoryzacji mieliśmy Fiata 126p i motocykl Junak, tak w rolnictwie był ciągnik URSUS. Niestety tak jak wiele legendarnych marek z okresu komunizmu, Ursus nie poradził sobie z czasami transformacji gospodarczej i dzikim kapitalizmem. Nie wytrzymał konkurencji z tanimi ciągnikami białoruskimi i czeskimi, a później dużymi światowymi liderami typu John Deere czy New Holland.

Na szczęście w 2011r, po kilku próbach restrukturyzacji, fabrykę traktorów kupił POL-MOT Warfama – inny polski producent maszyn dla rolnictwa i zaczęły się trochę lepsze czasy. Szczególnie w ostatnich latach o Ursusie jest głośno za sprawą dużych kontraktów do krajów afrykańskich. Czy będzie to prawdziwy powrót firmy-legendy na rynek polski, a być może globalny, tego nie wiem. Natomiast spróbuję zajrzeć do sprawozdań okresowych spółki za ostatnie lata i sprawdzić jak wygląda jej sytuacja finansowa. Może to da nam jakąś podpowiedź.

>> Przeczytaj całość artykułu

Jak starałem się wyjaśnić w ubiegłotygodniowym artykule, inwestycje w akcje to zazwyczaj tylko wycinek majątku każdego inwestora. W związku z tym powinny być rozpatrywane przy uwzględnieniu całej reszty jego składników. Może poza Warrenem Buffettem, Billem Gatesem i innymi miliarderami o których bogactwie stanowią akcje jednej firmy, każdy przy zdrowych zmysłach lokuje na giełdzie niedużą część swojej wartości netto. Resztę trzyma na lokatach, w obligacjach, w złocie, a przede wszystkim (niestety) na koncie osobistym w banku.

Z tymi „bezpiecznymi” kategoriami aktywów jest w ostatnim czasie bardzo duży problem ponieważ nie chcą dać zarobić, a powodem są niskie stopy procentowe. Ilustrację tej sytuacji pokazano na poniższym wykresie referencyjnej stopy procentowej NBP: >> Przeczytaj całość artykułu

poprzednia strona