≡ Menu

Grupa Żywiec opublikowała skonsolidowane wyniki finansowe za rok 2016. Przychody grupy wyniosły 2,39 mld PLN (-23,7% rdr), a zysk netto 272,5 mln PLN (-9% rdr). Tyle można wyczytać z komunikatów prasowych. Jeżeli jesteście zainteresowani co więcej kryje się za tymi wynikami i jakie to będzie miało przełożenie na dywidendę, to zapraszam do dalszego czytania. czytaj dalej…

Zachęcam do uczestnictwa w konferencji inwestorskiej Capital Market Days, która odbędzie się 20 lutego w Krakowie. Główna tematyka w tym roku to branża deweloperska gier komputerowych. Poniżej notatka prasowa organizatorów.

Jesteś studentem ekonomicznego kierunku, ale nie jesteś na bieżąco z sytuacją na rynku finansowym? A może grasz już na giełdzie, tylko brak ci obeznania wśród prosperujących sektorów? Jeśli tak, to masz niepowtarzalną szansę nadrobić zaległości i spotkać w jednym miejscu wielu ekspertów i przedsiębiorców z branży deweloperów gier komputerowych. Druga edycja ogólnopolskiej konferencji finansowej „Capital Market Days”, która odbędzie się 20 lutego 2017 roku na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie może być początkiem Twojej przygody z rynkiem finansowym, ale także możliwością uczestnictwa w ciekawych panelach i sesjach Q&A z osobami, które odniosły sukces w swojej branży.

Rok temu wydarzenie odniosło wielki sukces dzięki wielu przybyłym gościom ze świata biznesu oraz znakomitej frekwencji. Organizatorzy mądrzejsi o doświadczenia przygotowali w tym roku spotkania w nieco innej formule, ale również skierowane do studentów ambitnych studentów zainteresowanych polskim sektorem finansowym, młodych inwestorów giełdowych oraz do osób związanych ze środowiskiem start-upowym.

Uczestnicy pierwszego spotkania dowiedzą się z pierwszej ręki od przedstawicieli zaproszonych spółek, jakie szanse i ryzyka czyhają na producentów gier komputerowych, oraz czy wejście na giełdę tego typu firm niesie perspektywę na rozwój.

Konferencja składać się będzie z paneli dyskusyjnych. Spotkania będą  prowadzone przez dziennikarzy ekonomicznych, a prelegentami będą zarówno przedstawiciele spółek sektora deweloperów gier komputerowych, jak i pracownicy firm finansowych, zajmujących się codzienną analiza sektora producentów gier.

Organizatorem spotkania jest ogólnopolski magazyn finansowy Profit Journal oraz istniejące nieprzerwanie od 1999 roku prestiżowe Koło Naukowe Rynku Kapitałowego INDEX, działające przy Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie.

Smartfony to przekleństwo naszych czasów. Dawno wyrosły poza ramy urządzeń stworzonych do niezbędnej komunikacji ze znajomymi, przeglądania internetu czy grania w gry i stały się pewnego rodzaju narkotykiem, używką, po którą bezwiednie sięgamy, gdy mamy chwilę wolnego (albo jej nie mamy), gdy chcemy zająć czymś ręce, gdy chcemy zabić czas oczekiwania i jeszcze w paru innych sytuacjach, w których trudno używanie smartfonów wyjaśnić.

Znamienny jest widok grupy znajomych ludzi, którzy siedzą w knajpie i zamiast rozmawiać ze sobą gapią się w ekrany i piszą coś (na facebooku?) albo widok taki jak na poniższym zdjęciu:

Jest w tym co piszę nutka hipokryzji, ponieważ sam często łapię się na bezwiednym zerkaniu na ekran telefonu, przerzucaniu najnowszych wiadomości prasowych czy sprawdzaniu co na giełdzie. To bolesna świadomość pewnego rodzaju nałogu.

Smartfony to oczywiście nie samo zło, to przede wszystkim pozytywna rewolucja technologiczna ostatnich 10 lat, która przyniosła wiele ułatwień w życiu codziennym i której, mimo niechęci i konserwatywnego podejścia do nowości, stałem się wyznawcą. Maile, nawigacja, bilety komunikacji miejskiej, płatności za parkowanie, „taksówki”, muzyka online to kilka podstawowych przykładów aplikacji, które bardzo ułatwiają mi życie. Do tej kategorii zaliczyłbym także aplikacje dające dostęp do bankowości elektronicznej. Na co dzień używam IKO (PKO BP) i BLIK-a, a od niedawna także tytułowej Alior Giełda.

Mój blog nie jest miejscem, gdzie często zamieszczam przekrojowe, obiektywne recenzje konkretnych produktów finansowych. Wolę raczej prywatne subiektywne spojrzenie. Taki to już charakter tej strony. Mając to na uwadze postaram się Wam pokazać kilka rzeczy, które w aplikacji Alior Banku spodobały mi się, a także zaznaczyć jej mankamenty.

>> Przeczytaj o zaletach i niedoskonałościach aplikacji Alior Giełda

Patrząc na roczną stopę zwrotu indeksu WIG20 można odnieść wrażenie, że rok 2016 był dla polskiej giełdy udany. Bliższe prawdy byłoby jednak stwierdzenie, że był to kolejny dobry rok dla akcji polskich małych i średnich spółek, wsparty wzrostami spółek największych w miesiącu grudniu. Co więcej, wzrosty tych ostatnich były, moim zdaniem, czysto techniczne, czytaj: nie poparte żadną pozytywną zmianą w gospodarce czy wewnątrz tych firm.

Krótko mówiąc, kursy akcji dużych spółek wzrosły, ponieważ przedtem spadły. „Tabloidowe” nagłówki mówiące o hossie na WIG20, choćby ze znakiem zapytania, to nieporozumienie. Wystarczy zestawić wzrost naszej gospodarki w ciągu ostatnich 10 lat z wykresem głównego indeksu GPW w analogicznym okresie, żeby przekonać się gdzie tak naprawdę jesteśmy. Możemy mówić co najwyżej o lokalnej korekcie.

W tle były też kolejne wzrosty na giełdach rynków rozwiniętych, które spowodowały, że tamtejsze drogie akcje, stały się jeszcze droższe. Nie ma w tym nic dziwnego, to może jeszcze potrwać. Tym nie mniej, o ile działają nadal reguły rządzące wycenami spółek od ponad stu lat, nie powinno to być bardzo długo. Nie mówię tu o okresie czasu do rozpoczęcia bessy, tylko o czasie trwania dalszych wzrostów cen. Czy natomiast potem nastąpi załamanie czy może długoletni trend boczny tego nie wie chyba nikt.
>>Dowiedz się jakie wyniki osiągnęły nasze konta IKE w 2016r

W poprzednich częściach tego blogowego mini-cyklu omawiałem podstawowe wiadomości na temat Rachunku Zysków i Strat oraz Rachunku Przepływów Pieniężnych, czyli dynamicznych części sprawozdania finansowego spółek, pokazujących efekt ich działalności w czasie całego okresu rachunkowego. W odróżnieniu od nich, dzisiejszy temat, czyli bilans, jest formą statyczną, stop-klatką, zdjęciem finansów firmy w wybranym dniu jej działalności.

Bilans to, najprościej rzecz ujmując, zestawienie składników majątku firmy oraz źródeł jego finansowania. Jego podstawową cechą jest to, że obie wspomniane strony, sprawdzone w dowolnym momencie, muszą być sobie równe. Każdy składnik majątku musi mieć swoje finansowanie, każda zmiana stanu jednej formy majątku (bez zmiany wartości pasywów) musi znaleźć odzwierciedlenie w jego innej postaci.

Schematycznie, bilans przedstawia się tak:

Do powyższej tabelki tylko jedno słowo komentarza. Zawsze miałem problem z rozróżnieniem należności i zobowiązań i zdaje się, że nie byłem w tym wyjątkowy. Pamiętajcie, należności to składniki majątku spółki (aktywa) chwilowo pożyczone innym podmiotom, na przykład w formie 30-dniowego terminu płatności za faktury. Natomiast zobowiązania, to sytuacja odwrotna, czyli pieniądze, które spółka jest winna innym i także dzięki temu finansuje swoją działalność (pasywa). Trzeba to zrozumieć i zapamiętać ponieważ bez tego naprawdę ciężko analizować bilans. Tyle teorii, resztę spróbuję pokazać na przykładach.
>>Przeczytaj jak skorzystać z wiadomości zawartych w bilansie

Co dzieje się z tym czołowym polskim dystrybutorem IT, który jeszcze dwa lata temu celował w 10mld przychodów? Czy giełdowy kurs nadal będzie spadał po raz kolejny szukając dna? Jaka jest szansa na odwrócenie trendu i poważniejsze odbicie? O tym wszystkim chciałbym dziś napisać analizując wybrane elementy sprawozdań spółki za ostatnie cztery lata.

Tarapaty największego dystrybutora elektroniki

Action S.A to były potentat polskiej branży dystrybucji IT. W latach 2012-2014 przechodzący dynamiczny rozwój, aspirujący nawet do zaistnienia na dużo większym i bogatszym niż polski rynku niemieckim. Na skutek kryzysu w branży IT i elektroniki użytkowej, spowodowanej nasyceniem się rynku i brakiem nowych atrakcyjnych technologii, wyniki spółki od 2015r zaczęły się pogarszać, a wraz z nimi nastąpił gwałtowny spadek kursu akcji.

Przysłowiowym gwoździem do trumny okazały się w tegoroczne decyzje urzędów skarbowych, domagających się zapłacenia kilkudziesięciu milionów złotych rzekomo należnego podatku VAT, co spowodowało zamrożenie bankowych linii kredytowych i problemy z ubezpieczeniami wierzytelności firmy. W efekcie tego łańcucha niekorzystnych zdarzeń firma musiała uciekać pod ochronę prawa restrukturyzacyjnego (polski odpowiednik amerykańskiego Chapter 11), a jej kurs giełdowy spadł w ciągu roku niemal dziesięciokrotnie. >> Przeczytaj moją analizę sytuacji finansowej Action

cup-1613315_1280Które TFI wygrało mój subiektywny ranking kont IKE w 2016 roku? Kto zwyciężył w każdej z czterech kategorii? Jeżeli interesuje Cię tematyka prywatnej emerytury, jeżeli planujesz założyć konto IKE albo masz zamiar przenieść je do innej instytucji, powinieneś przeczytać ten wpis.

Najlepsze IKE w TFI, czyli jakie?

Cel każdego rankingu jest zawsze ten sam. Przegląd rynkowej oferty w danej dziedzinie i wyłonienie tej najlepszej oraz uszeregowanie wszystkich pozostałych według przyjętych kryteriów. Słowem-kluczem jest tu wyraz „najlepszej”, który zupełnie nie pasuje do tak związanego z matematyką zadania jakim jest punktowany ranking. Każde, nawet najbardziej profesjonalnie przygotowane zestawienie, opierające się na słowie „najlepszy”, zawsze będzie do pewnego stopnia subiektywne.

Mimo jasnych i identycznych kryteriów zastosowanych dla tej samej grupy produktów, jaką są konta IKE w funduszach inwestycyjnych, wybór zasad oceny i wielkości ich wpływu na końcowy wynik zawsze wprowadza element subiektywizmu. Chciałbym, żebyście mieli to na uwadze czytając poniższy ranking.

Na koniec tej części wstępnej, chciałbym wspomnieć, że w odróżnieniu od innych rankingów IKE publikowanych przez profesjonalne media, w moim znajdziecie szczegółową punktację każdej pozycji w każdej z ocenianych kategorii. Po pierwsze zależy mi na transparentności, po drugie zachęcam do własnego porównania ofert i wyboru własnego zwycięzcy rankingu. >>Przeczytaj kto wygrał tegoroczny ranking kont IKE w TFI…

portfelCo słychać w moim portfelu giełdowym? Czy on w ogóle jeszcze istnieje? Czy dokonywałem w nim jakichś zmian, tak jak zrobiłem to w portfelach IKE?
O tym wszystkim w dzisiejszym wpisie.

 

Czas biegnie szybko i koniec roku zbliża się nieubłaganie. W przypadku mojego bloga oznacza to pracę nad kolejną edycją rankingu kont IKE oferowanych przez towarzystwa funduszy inwestycyjnych. Mój tegoroczny ranking ma się nieźle, mam już zebrane dane i przejrzane wszystkie oferty na rynku, więc najprawdopodobniej pojawi się on w kolejnym wpisie, już na początku grudnia.

Tymczasem postanowiłem odświeżyć nieco informacje o trochę zapomnianym już i zaniedbanym „blogowo” portfelu giełdowym. Jestem paradoksalnie bardzo zadowolony, że tak rzadko sprawdzam jego aktualne wyniki. Dzięki temu mniej o nim myślę i skupiam się na ciekawszych rzeczach występujących w życiu. Nie oznacza to jednak, że nie patrzę na to co, jak powiedział złotousty Warren Buffett, dzieje się na boisku. Co tydzień, dwa przeglądam wiadomości na temat spółek z portfela, no i oczywiście zaglądam do ich raportów finansowych. Krótko mówiąc trzymam rękę na pulsie. Przeczytaj dalej o szczegółowych wynikach mojego portfela

„Gdybym był bogaty…”

prometheus-fountain-844273_640

Gates, Buffett i Rockefeller, niekoniecznie w podanej kolejności, to nazwiska które kojarzą mi się nie tylko z ogromnymi fortunami, ale także z szeroką skalą działalności dobroczynnej. To co odróżnia ich od niektórych innych miliarderów, chociażby od nowego prezydenta USA, to fakt, że nie robią tego (w przypadku Johna D. Rockefellera za pośrednictwem kolejnych pokoleń) z zimnej kalkulacji, powodów wizerunkowych, a może nawet podatkowych. Z tego co czytałem, z wypowiedzi i biografii, ta chęć płynie z ich wewnętrznego przekonania o potrzebie pomagania innym, o potrzebie zwrócenia światu tego co otrzymali od życia oraz świadczy o dystansie do bogactwa, co nie jest aż tak często spotykane.

Czy to jest w ogóle wiarygodne? Przecież to jasne, że nawet jeżeli taki Buffett oddał na cele dobroczynne około 30mld$ to nadal jest nieprzyzwoicie bogaty i o ile na papierze ubyło mu majątku, a nawet spadł na trzecie miejsce w rankingu Forbesa, to w życiu codziennym tego nie odczuje. Tak to prawda, ale nadal oddał darmo 1/3 swojego ciężko zarobionego majątku, na który pracował całe życie. Czy każdy z nas zrobiłby to samo na jego miejscu? Wierzę, że za takimi akcjami stoi coś głębszego niż tylko snobizm bogacza i że nie każdy milioner czy miliarder podpada pod stereotyp disneyowskiego wujka sknerusa. Myślę, że często może być wręcz przeciwnie. czytaj dalej…

wodomierz

W dzisiejszym wpisie wracam do nauki analizy sprawozdań finansowych spółek giełdowych. Po trzech częściach na temat rachunku zysków i strat zabrałem się za rachunek przepływów pieniężnych.

Przeczytaj również:

[giełda – zrób to sam]: Rachunek zysków i strat cz.1

[giełda – zrób to sam]: Rachunek zysków i strat cz.2

[giełda – zrób to sam]: Rachunek zysków i strat cz.3

Cashflow

Zysk netto i zysk operacyjny oraz odpowiednie kategorie kosztów to z pewnością ważne wskaźniki dające informację na temat kondycji przedsiębiorstwa i jego zdolności do przynoszenia korzyści jego akcjonariuszom. W szczególności analiza pozioma obejmująca kilka – kilkanaście okresów sprawozdawczych może pomóc w zrozumieniu trendów zachodzących w firmie i próbie przewidzenia dalszej ścieżki jej rozwoju. Jednak mimo tego bogactwa danych płynącego z rachunku zysków i strat, obraz powstały z jego wyłącznej analizy może być mylący. czytaj dalej…

poprzednia strona