≡ Menu

Fundusze pieniężne to nie lokata

Pozwoliłem sobie w tytule sparafrazować slogan wymyślony przez Remigiusza Stanisławka, chyba najbardziej znanego blogera, doradcę finansowego, jeżeli chodzi o fundusze inwestycyjne. Będę chciał przedstawić tę kategorię funduszy przez pryzmat informacji dostępnych o nich na stronach każdego TFI. Zdecydowanie nie będzie to kompendium wiedzy, gdyż moje kompetencje w tym zakresie są powiedzmy amatorskie. Będę się jednak starał opisać meritum sprawy, tak żeby było jasne i oczywiste z czym mamy do czynienia. Jak zwykle mam nadzieję, dowiedzieć się przy okazji czegoś nowego dla siebie.

Fundusze pieniężne to pewna grupa funduszy inwestycyjnych, cechujących się niewielkim ryzykiem, ale z drugiej strony nie dających ponadprzeciętnych stóp zwrotu z zainwestowanego kapitału. Wiem, że są też fundusze nazywane  gotówkowymi czy depozytowymi, ale czym się różnią od siebie, nie potrafię na początku tego wpisu powiedzieć. Dla mnie ważne, że „siedzą” w tej samej kategorii filtru w Supermarkecie Funduszy Inwestycyjnych mBanku, w ramach bezpłatnego eKonta, za którego pośrednictwem inwestuję w fundusze swoje oszczędności. Przypominam, że SFI nie pobiera opłat manipulacyjnych z naszych pieniędzy, o czym informowałem w pierwszym wpisie tej serii.

SFI pieniężne

 

Jak więc zabrać się do charakterystyki takich funduszy?

Odpowiedź brzmi: z pomocą ogólnodostępnej dokumentacji. Tak jak spółki na GPW publikują raporty kwartalne, informacje o Walnych Zgromadzeniach akcjonariatu czy innych istotnych z punktu widzenia inwestorów zdarzeniach, tak TFI mają obowiązek publikować kilka dokumentów opisujących działalność każdego z funduszy.

Są to:

dokumenty funduszu

 

Tak naprawdę dla przeciętnego człowieka istotne są pierwsze dwa. Trzeci to kilkuset stronicowy .pdf zapisany prawniczym ee… językiem. Natomiast do dokumentu ostatniego – sprawozdanie finansowe za ubiegły rok, można zerknąć, żeby poznać szczegóły finansowej działalności funduszu. Ciekawe, ale nie super konieczne.

 

Karta subfunduszu

W tym dokumencie znajdziemy informacje na temat:

  • polityki inwestycyjnej funduszu – jakiego typu papiery wartościowe i w jakiej ilości wchodzą w skład jego portfela
  • charakterystyki funduszu – jak duże są aktywa, jakie są opłaty, kto jest zarządzającym, jaka jest minimalna wpłata, od kiedy fundusz działa na rynku
  • profilu inwestora – dla jakiego typu inwestorów przeznaczony jest dany fundusz, jaki jest zalecany horyzont inwestycji
  • historycznych wyników funduszu względem określonego benchmarku
  • procentowej alokacji aktywów w portfelu – bardziej szczegółowe dane znajdziemy w sprawozdaniu finansowym
  • ryzyka jakie pociąga za sobą inwestowanie w dany fundusz oraz jego opłacalności w odniesieniu do uzyskiwanych wyników

Jako zadanie domowe polecam przeczytanie od deski do deski czterech stron karty bodajże największego funduszu pieniężnego w Polsce, czyli Unikorona Pieniężny (link)

 

Kluczowe informacje dla inwestorów

Ten dokument stanowi częściowo powielenie, częściowo uzupełnienie informacji zawartych w Karcie subfunduszu. Przeczytamy w nim na temat celach i polityce inwestycyjnej, ryzyku inwestycyjnym i jego rodzajach, opłatach, wynikach historycznych względem benchmarku.

 

Fundusze pieniężne w SFI mBanku

Jak już wspomniałem, kryterium mojego wyboru jest kategoria „fundusze pieniężne” w Supermarkecie mBanku. Jest ich 27, co jest zdecydowanie za dużą liczbą dla mnie do analizy. W związku z tym postanowiłem zawęzić wybór do 5 funduszy, prowadzonych przez różne TFI, każdy z nich z innym przymiotnikiem w nazwie.

 

Lokacyjny, skarbowy, depozytowy, gotówkowy, pieniężny

W poniższej tabelce zebrałem charakterystyczne dane znalezione w „kartach subfunduszy” i „kluczowych informacjach dla inwestorów”. Już piszę co one oznaczają.

pieniężne tabelka

 

Alokacja portfela

Okazuje się, że fundusze pieniężne inwestują przede wszystkim w obligacje – skarbowe (emitowane przez rząd Polski i innych krajów) oraz nieskarbowe (emitowane przez miasta, prywatne firmy…). Opisane są one jako krótko i średnio terminowe, co jak rozumiem oznacza termin wykupu maksymalnie 2-3 lata. Ale czy na pewno?

 

Główne pozycje portfela (stan na ogół na 31.12.2014)

We wszystkich funduszach królują (królowały w 2014r) obligacje skarbowe:

1) stałoprocentowe: PS (pięcioletnie)

2) oparte na dyskoncie: OK (dwuletnie zerokuponowe); obligacje kupowane po cenie niższej niż cena nominalna, po której są na końcu odkupywane

3) zmiennoprocentowe: WZ (dziesięcioletnie, oparte o stawkę WIBOR 6M)

4) zmiennoprocentowe: IZ (dwunastoletnie, indeksowane wskaźnikiem inflacji powiększonym o stałą wartość rocznych odsetek)

 

Co może odróżniać te papiery od funduszy obligacji? Krótki okres odsetkowy, lub okres zapadalności poniżej roku. Dla przykładu obligacja WZ0121 ma zostać wykupiona w 2021r, ale jej oprocentowanie zmienia się co 6 miesięcy. Albo stałoprocentowa pięcioletnia obligacja PS0415 – została wykupiona w kwietniu 2015, czyli była w portfelu prawdopodobnie mniej niż rok. Takie krótkie okresy o stałym oprocentowaniu pozwalają minimalizować ryzyko strat w przypadku wzrostu rentowności obligacji, ale z drugiej strony, nie dają dużych zysków w odwrotnej sytuacji.

 

Ryzyko (skala 1-7)

Syntetyczny wskaźnik opisujący ryzyko inwestycji, oparte o dane historyczne. 1 oznacza ryzyko nieduże (ale nie zerowe, jak w przypadku lokaty), 7 oznacza duże ryzyko (małe spółki, rynki zagraniczne, obce waluty).

Tylko ING Lokacyjny Plus zaliczony został jako 3, pozostałe oceniają swoje ryzyko na 2. Szczerze mówiąc nie widzę różnicy.

 

Horyzont inwestycyjny

Zalecany okres inwestowania jest ściśle powiązany ze skalą ryzyka. W większości przypadków jest to kilka miesięcy. Tyle mogą wg. zarządzających wynosić krótkoterminowe niekorzystne wahania kursu.

 

Benchmark

Każdy fundusz musi odnosić swoje wyniki do pewnego założonego wskaźnika odniesienia jak oprocentowanie lokat krótkoterminowych, czy indeksy WIBID (poziom międzybankowych stóp procentowych).

 

Waluty w portfelu

Szczerze mówiąc jak zobaczyłem, że udział papierów denominowanych w euro czy dolarach to nawet 20% portfela, opadła mi szczęka. Jak można nazywać fundusz bezpiecznym i narażać się na dodatkowe ryzyko walutowe? Ktoś powie, że można się w ten sposób mądrze się zabezpieczyć np. przed spadkiem wartości PLN. OK, owszem, ale ten kij ma dwa końce i w pewnych przypadkach właśnie stracimy. Czy możemy sobie na to pozwolić?

 

Zwrot z inwestycji za ostatnie 6 miesięcy

Tu widzimy spory rozrzut między 0,47% i 1,2%, co jest ponad dwukrotną różnicą. Warto również odnieść ten poziom do obecnego oprocentowania lokat. Jeżeli pominiemy lokaty promocyjne, to będzie ono oscylowało gdzieś w okolicach 2-2,5% rocznie, czyli porównywalnie do najlepszego wybranego funduszu. Wyraźnie widać, że w tym momencie obligacje ciążą w portfelu zamiast być jego przewagą nad lokatami. Zauważmy także, że wynik funduszy jest obciążony…

opłatą za zarządzanie

wynoszącą od 0,8% do 1,5%. Po raz kolejny piszę, że nie warto zwracać na nią tak bardzo uwagi. Zamiast tego lepiej skupić się na zwrocie z inwestycji.

Który fundusz wybralibyście? PZU Gotówkowy z niską opłatą 0,8% i zwrotem za 6 miesięcy 0,88%, czy Unikoronę z wysoką opłatą 1,1% i zwrotem 1,2%?

 

Jak to wygląda w długim terminie?

pieniężne wykresWykres pochodzi ze strony Supermarketu Funduszy Inwestycyjnych mBanku

 Wygląda na to, że całkiem nieźle, tylko co będzie dalej? Doszliśmy chyba do ściany, jeżeli chodzi o ceny obligacji i to jest nowa bańka spekulacyjna pompowana kapitałem z kolejnych luzowań ilościowych w różnych krajach na świecie. Jak się zachowają fundusze pieniężne, gdy ceny obligacji pójdą gwałtownie w dół?

 

Podsumowując

Wygląda na to, że fundusze pieniężne, patrząc na strukturę ich portfela, wcale nie są takie bezpieczne. Mogą tracić na obligacjach skarbowych w przypadku wzrostu ich rentowności i na obligacjach korporacyjnych w przypadku kłopotów którejś z firm. Istnieje również możliwość, że stracą na gwałtownym załamaniu którejś z obcych walut.

Nazwy funduszy to chyba raczej kwestia marketingowa. Jakby tego funduszu nie nazwali to i tak siedzą w nim krótkoterminowe obligacje skarbowe i korporacyjne.

W obecnej sytuacji niskich stóp procentowych i potencjalnego kryzysu na rynku obligacji poważnie muszę się zastanowić nad przeniesieniem moich środków z „portfela giełdowego” z funduszy pieniężnych na bezpieczną 6-12 miesięczną lokatę o 2,5-3% oprocentowaniu. Niewątpliwą wadą tego rozwiązania będzie zamrożenie pieniędzy, ale z drugiej strony ja chcę zmniejszać zaangażowanie w giełdzie, a nie na odwrót.

Tak jak już wspomniałem, powyższy materiał stanowi moje amatorskie przemyślenia i spostrzeżenia na temat tej kategorii funduszy. Jeżeli znajdziecie jakiś błąd w rozumowaniu albo uznacie, że czegoś brakuje – proszę dajcie znać.

 

 

Zapisz się na newsletter i bądź na bieżąco z najnowszymi wpisami na blogu. Nie wysyłam spamu ani reklam!

lista mailingowa B2B obsługiwana jest przez FreshMail

Comments on this entry are closed.