≡ Menu

Czego możemy dowiedzieć się o inwestowaniu czytając Biblię?

To fascynujące jak niewiele zmieniło się w ludzkiej psychice i mentalności przez kilka tysięcy ostatnich lat, mimo tak ogromnego postępu cywilizacyjnego w dziedzinie nauki, powszechnej edukacji i niewyobrażalnego skoku technologicznego. Przykładowo, panująca dziś moda na minimalizm i cieszenie się z życia jest przecież żywcem wyjęta ze starożytnej filozofii. Natomiast sposób sprawowania władzy przez aktualnie rządzących naszym krajem powiela „najlepsze” wzorce z czasów Cesarstwa Rzymskiego.

Takie same odniesienia możemy znaleźć również w sferze finansów. Mimo, że Egipcjanie, Rzymianie czy Żydzi, nie mieli dostępu do kontraktów terminowych i Bitcoina, to ich odczucia i myśli w stosunku do tematu pieniędzy, bogactwa, inwestowania były bardzo podobne do naszych z XXI wieku. A to przecież sfera psychologiczna jest w finansach najważniejsza.

Jedną z książek, albo może właściwiej ksiąg, przybliżających nam dawne czasy jest Pismo Święte. Można je czytać przede wszystkim pod kątem religijnym, jak chrześcijanie, ale także po prostu jako doskonałe źródło informacji o starożytności. Z mojego punktu widzenia, źródło wielu uniwersalnych mądrości, które nic a nic nie straciły na aktualności przez minione kilka tysięcy lat.

Na użytek dzisiejszego tematu wybrałem 2 biblijne historie i 2 cytaty, z których możemy czerpać jako oszczędzający i inwestorzy. Jeżeli chodzi o te pierwsze to pozwolę sobie przypomnieć je tylko skrótowo wierząc, że już się z nimi kiedyś spotkałeś.

7 krów tłustych i 7 chudych – Józef interpretuje sny faraona

W skrócie:
Stary Testament. Księga Rodzaju. Egipski faraon ma niepokojące sny. Widzi 7 krów tłustych, które zostają pożarte przez 7 krów chudych. Sytuacja powtarza się z kłosami zboża dojrzałymi, niszczonymi przez te cienkie i suche. Faraon panikuje, nie wie co te przerażające sny oznaczają.
Przywołany Józef tłumaczy faraonowi, że to metafora okresu urodzaju w rolnictwie oraz następującego po nim okresu suszy i głodu. Radzi zbierać żywność i robić zapasy, żeby przygotować się na ciężki okres dla kraju.

Z tej historii można wyciągnąć dwa wnioski.

Po pierwsze, kiedy idzie nam nieźle, nie zmagamy się z chorobą czy innym nieszczęściem, pracujemy i zarabiamy pieniądze, powinniśmy być przygotowani na ewentualność zmian na gorsze. W kontekście finansowym powinniśmy po prostu gromadzić oszczędności np. budując poduszkę finansową. Możemy też pomyśleć o wykupieniu ubezpieczenia: nieruchomości, zdrowia, lub zabezpieczeniu działalności gospodarczej.

Po drugie, historia Józefa i faraona nasuwa mi skojarzenie ściśle związane z giełdą. 7 lat tłustych i chudych to nic innego jak znany wszystkim cykl ekonomiczny, obserwowany na rynku jako hossa i bessa. Wniosek z interpretacji snu faraona jest taki, że w czasach hossy należy gromadzić gotówkę, żeby móc ją zainwestować w czasach dekoniunktury. Klasyczne „kupuj, gdy leje się krew”.

Nowy testament: Przypowieść o talentach

W skrócie:
Pewien bogacz miał 3 sługi. Wyjeżdżając w podróż dał każdemu z nich określoną sumę pieniędzy: pierwszemu 5 talentów, drugiemu 2 talenty, trzeciemu 1 talent. Po powrocie poprosił o zwrot pieniędzy. I tak: od pierwszego otrzymał zwrot pięciu + drugie tyle zarobione na inwestycji, od drugiego zwrot dwóch + dodatkowe dwa zarobione dzięki inwestycji. Trzeci sługa nie zainwestował otrzymanego talentu tylko zakopał go w ziemi do czasu powrotu swojego pana.

Zachowanie pierwszych dwóch spotkało się z aprobatą i pochwałą, a postawa tego trzeciego z naganą.

Autor tej przypowieści, Jezus, wyraźnie promuje pomysł pomnażania tego co posiadamy. W metaforycznym pojęciu chodzi oczywiście przede wszystkim o nasze umiejętności i zdolności, ale ta bardziej przyziemna i dosłowna warstwa finansowa również jest ważna. Absolutnie mylne jest przekonanie, że chrześcijaństwo promuje ubogość ubóstwo i zakazuje bogacenia się.

Na tym przykładzie bardzo dobrze widać często spotykaną postawę prezentowaną przez ludzi mało zamożnych. Powszechne jest przekonanie, że inwestowanie jest tylko dla bogatych, a jest to przecież nieprawda. Przez takie stereotypowe myślenie bogaci stają się jeszcze bogatsi, a biedni pozostają biednymi. Warto się nad tym zastanowić i spróbować coś zmienić, żeby nie być na końcu jak ten sługa co zakopał otrzymany kapitał i zmarnował szansę. Nie liczy się przecież czy ktoś ma milion czy tysiąc, ale o ile procent jest ten posiadany kapitał w stanie pomnożyć. Nie trzeba stać się od razu Warrenem Buffettem, można odkładać po sto złotych na lokacie w banku.

I na koniec dwa cytaty:

Księga Przysłów 21:5: „Zamiary pracowitego (przynoszą) zysk,
a wszystkich śpieszących się – biedę.”

Czyż to nie jest pochwała inwestowania z rozwagą i po analizie? Z kolei każdy kto pochopnie wrzuca pieniądze na giełdę jak do kasyna, niechybnie zmierza do ich utraty.

Pierwszy list do Koryntian 16:2: „Każdego pierwszego dnia w tygodniu niech każdy z was w swoim domu odkłada coś na zapas stosownie do tego, jak mu się powodzi, tak by zbiórek nie urządzano wtedy, gdy przybędę.”

To z kolei złota rada dotycząca regularnego oszczędzania. Na długo przed tym zanim wymyślono blogerów finansowych!

Stary i Nowy Testament są prawdziwą kopalnią ciekawych i mądrych cytatów, a przede wszystkim całych historii, które nie straciły nic na aktualności przez te minione kilka tysięcy lat. Warto poszperać w internecie. A może przede wszystkim wziąć Pismo Święte do ręki? 😉

Jeżeli znasz jakieś inne ciekawe przykłady z Biblii traktujące o podejściu do pieniędzy, bogactwa, a może nawet do inwestowania, to proszę podziel się nimi w komentarzach poniżej. Serdecznie zapraszam.

Zapisz się na newsletter i pobierz bezpłatny poradnik o dywidendach. Żadnego spamu ani reklam, tylko informacje o wpisach na blogu.

lista mailingowa B2B obsługiwana jest przez FreshMail

Comments on this entry are closed.

  • W sumie jestem katolikiem, ale dawno nie cyztałem Biblii – zdecydowanie będe musiał zacząć ponownie 🙂

  • Przypowieść o talentach to jeden z moich ulubionych fragmentów Nowego Testamentu. Warto wspomnieć jakie to były kwoty w czasach Jezusa – 1 talent (prawdopodobnie srebra) to ok. 20 lat pracy robotnika najemnego – o takich kwotach mówił Jezus do odbiorców przypowieści w swoich czasach. Choć oczywiście przypowieści można interpretować na wiele sposobów. W książce „Jezus” James’a Martin’a SJ autor wspomina o ciekawej interpretacji przypowieści o talentach: trzeci sługa zbuntował się przeciwko ZŁEMU Panu, który kazał pomnażać majątek bez pracy, co według historyków w tamtych czasach bywało źle odbierane 😉 Ale jak zwykle bardzo ciekawy artykuł, pozdrawiam!

    • Cześć Mateusz. Dzięki za cenną uwagę. Tym bardziej, wg. mnie, stawia to w złym świetle tego trzeciego.
      Masz rację, każdy fragment Pisma Św. można interpretować na wiele sposobów. Księża mają duże pole do popisu;)