≡ Menu

Jak wydać pieniądze z programu Rodzina 500 plus.

rodzina 500 plus2,7mln polskich rodzin otrzymało właśnie, „prezent” od reszty społeczeństwa w postaci programu Rodzina 500 plus. W związku z tym, że to gorąca sprawa i każdy ma pomysły na temat celu i skutków wprowadzenia tego programu, ja też wtrącę swoje trzy grosze.

Chciałbym powiedzieć, że nie wierzę w znaczący wpływ tego dofinansowania na polską demografię w najbliższych latach. Uważam, że dzisiejsze młode kobiety nie decydują się na posiadanie dzieci, lub ich nie posiadają z czterech powodów:

  • obawy przed utratą stanowiska/pracy w związku z urlopem macierzyńskim i absencjami związanymi z opieką nad dzieckiem
  • kiepskiej sytuacji finansowej, którą pogorszyłoby pojawienie się dziecka
  • problemów z zajściem w ciążę
  • niechęci do poświęcania czasu wolnego na wychowywanie dzieci i niechęci do rezygnacji z kariery

Program Rodzina 500 plus nie rozwiązuje żadnego z tych problemów. Jedyne co zrobi dobrze to wesprze finansowo rodziny już wielodzietne, posiadające dużo dzieci z przypadku, lub przekonania, a nie za sprawą rządowych pieniędzy.

Jeżeli 500 plus nie pomoże demografii, to co innego może zrobić dobrze? Moim zdaniem, może wspomóc wzrost zamożności naszego społeczeństwa. Jest to sytuacja wyjątkowa i niepowtarzalna. Cała masa ludzi może otrzymać całkiem konkretne, regularne pieniądze do swojego comiesięcznego budżetu. Pytanie tylko co z nimi zrobi?

Pomijając mniej, lub bardziej złośliwe komentarze na temat wspomagania branży alkoholowej, można przyjąć, że większość ludzi rzeczywiście wyda te pieniądze na dzieci. Na ubrania, na podręczniki, na zajęcia dodatkowe, na różne przyjemności. Krótko mówiąc na konsumpcję. Te pieniądze będą znikać, a w zamian krótkoterminowo będzie żyło się trochę lepiej.

Ja chciałbym zaproponować swój alternatywny pomysł na użycie tych pieniędzy. Nie nie, nie będę proponował zabrania tych pieniędzy dzieciom i przeznaczenia na jakieś IKE:). Proponuję przeznaczyć je dla dzieci, ale w późniejszym terminie. Prawdopodobnie spora część z tych 2,7mln rodzin radziła sobie bez 500+ całkiem nieźle (nieźle nie znaczy dobrze). W związku z tym dalej będzie radzić sobie nieźle, a te dodatkowe pieniądze może systematycznie gromadzić na jakimś bezpiecznym koncie oszczędnościowym czy w obligacjach Skarbu Państwa.
W jakim celu?

Niech naszym celem będzie budowanie długoterminowej zamożności społeczeństwa. Jeżeli nam żyje się nieźle, to niech naszym dzieciom żyje się już dobrze. A kiedy to będzie? A na przykład gdy w wieku lat 30 dostaną od rodziców pieniądze na pokaźny wkład własny na mieszkanie. Policzmy: przy 500zł/mies i 3% opodatkowanego zysku rocznie, po 18 latach otrzymamy jakieś 135tysPLN. Jeżeli położymy te pieniądze na kolejne 12 lat na 3% zrobi się z tego 180tysPLN. Mało? Zapytajcie się o to trzydziestolatka, który nie jest „bogaty z domu”. Fakt, takie dzieci w zamian będą miały mniej fajne wakacje, mniej fajne ciuchy, mniej fajne zabawki etc., tylko co w ogólnym rozrachunku jest ważniejsze?

Nie trzeba zbierać na pierwszą ratę za mieszkanie, można zbierać na dobrą szkołę średnią czy studia dla dzieci. To wszystko bardzo dużo kosztuje, a dzięki temu niektóre dzieci będą mogły się wyrwać z często zaklętego kręgu biedy. Można też dać te pieniądze dzieciom na rozkręcenie jakiegoś własnego biznesu. Czemu nie? Każdy pomysł inny, niż konsumpcja jest lepszy. Tylko tego typu myślenie sprawi, że aktywa Polaków będą rosły i będziemy stawać się społeczeństwem zamożnym tak jak kraje skandynawskie czy Europy Zachodniej. Nie zmarnujmy tej szansy.

Zapisz się na newsletter i pobierz bezpłatny poradnik o dywidendach. Żadnego spamu ani reklam, tylko informacje o wpisach na blogu.

lista mailingowa B2B obsługiwana jest przez FreshMail

Comments on this entry are closed.

  • Tak naprawdę cały ten program to nie pomoc rodzinom tylko kara za posiadanie mniej niż 2 dzieci. Każdy kto ma jedno dziecko, na które przecież wydatki są największe musi się dokładać na 500+ z własnej kieszeni. I co z tego wynika. Urzędnicy muszą na każde takie dziecko oczywiście zabrać więcej niż 500 zło od obywateli bezdzietnych i rodzin 2+1, bo trzeba utrzymać aparat rozdawnictwa. A rząd poleca aby za te pieniądze kupić obligacje. To czysty absurd. Pieniądze z budżetu wychodzą i mają tam wrócić, a przy okazji oczywiście będą zabierane przez niepotrzebnych nikomu urzędnikom

  • Te 500 zł nie weźmie się z powietrza. Państwo zabierze 700 zł (200 zł na urzędników i koszty alternatywne) z podatku bankowego, handlowego, przyszłościowego (odsetki od rekordowego deficytu trzeba będzie spłacać) i innych. Dlatego wątpię, że przeciętną rodzinę będzie stać na odłożenie kwoty z zasiłku dziecięcego, skoro ceny w gospodarce wzrosną o więcej.

    • mihal1991

      Część kupi rybę, inni zaczną zbierać na wędkę albo kuter rybacki. Zgadzam się z powyższym wpisem w 100%. 🙂

    • Eugeniusz, moim zdaniem masz pół racji:) Odbędzie się to kosztem zwiększenia zadłużenia zewnętrznego oraz redystrybucji pieniędzy od jednych obywateli do drugich. Nie przypuszczam jednak żeby na skutek takich czy innych podwyżek o 500zł wzrosły koszty utrzymania przeciętnej rodziny. Potencjalnie najwięcej mogą stracić kredytobiorcy, no ale trudno sobie wyobrazić, żeby na skutek podwyżek marży (podatek bankowy) miesięczna rata wzrosła o 10 i więcej procent. pozdrawiam.