≡ Menu

Hillary Clinton chce uderzyć w „kwartalny kapitalizm”

wall-streetW zeszły piątek, kandydatka demokratów w wyborach prezydenckich w USA, Hillary Clinton, ogłosiła nowy plan podniesienia podatków od krótkoterminowych zysków kapitałowych dla najbogatszej grupy inwestorów w USA. Spotkało się to oczywiście z wielką krytyką pewnych środowisk.

O co chodzi?

W USA, podatek od zysków kapitałowych dla najbogatszych, jest uzależniony od tego jak długo trzymają papiery wartościowe w portfelu. Do jednego roku jest to 39,6%, potem spada od razu do 20%. Clinton proponuje wydłużyć pierwszy okres do dwóch lat, a potem stopniowo obniżać stawkę podatku, aż do 20% powyżej 6 lat trwania inwestycji.

Cele krótkoterminowe ważniejsze od długoterminowych

W wielu międzynarodowych korporacjach panuje kult raportów kwartalnych (coś o tym wiem z życia codziennego). Najwyższe kierownictwo robi wszystko, żeby zadowolić dużych inwestorów, często właścicieli firm i skupia się na maksymalizacji bieżących zysków, kosztem długoterminowej strategii i rozwoju. Jeszcze innym zjawiskiem jest kupowanie przez wielkie fundusze firm, wyciskanie z nich „ile się da” i sprzedawanie na szczycie, mimo że perspektywy długoterminowe już nie są dla nich takie dobre. Clinton zauważa, że tego typu działania nie są dobre dla gospodarki całego kraju i chce zniechęcić tych największych i najbogatszych do szybkiego pozbywania się akcji. Czy skutecznie?

Co można zrobić w Polsce?

W Polsce mamy przeciwną sytuację, na giełdzie panuje marazm i mała płynność. Niskie obroty nie są spowodowane długoterminowym nastawieniem inwestorów do akcji, tylko po prostu brakiem chętnych do inwestowania.

OFE zostały zmarginalizowane, inwestorzy zagraniczni są kapryśni i boją się niskiej płynności. Pozostają więc inwestorzy indywidualni, zaangażowani bezpośrednio, lub za pośrednictwem TFI. Rządzący powinni zbudować system zachęt, żeby przesunąć część oszczędności Polaków z lokat bankowych na rynek kapitałowy – jest to jak na nasz kraj ogromna kwota pieniędzy – kilkaset mldPLN. Może właśnie u nas zadziałałoby rozwiązanie amerykańskie?

Wszyscy wiemy jak wygląda u nas sytuacja z IKE. Liczba kont rośnie, ale bardzo powoli. Młodzi Polacy w ogóle nie interesują się oszczędzaniem na starość. Może wprowadzenie obniżki podatku Belki dla inwestycji np. powyżej 2 lat oraz całkowite zwolnienie z tego podatku dla inwestycji trwających powyżej 5 lat (do pewnej kwoty), pobudziłoby wyobraźnię ludzi i przekonało ich o wartości inwestycji długoterminowych?

 

 

Zapisz się na newsletter i bądź na bieżąco z najnowszymi wpisami na blogu. Nie wysyłam spamu ani reklam!

lista mailingowa B2B obsługiwana jest przez FreshMail

Comments on this entry are closed.