≡ Menu

Oszczędzam i pomagam – Szlachetna Paczka 2014

Boże Narodzenie w listopadzie

Jeszcze z półek sklepowych nie zniknęły znicze, a już pojawiły się mikołaje. Normalnie jak widzę te wszystkie choinki i światełka w listopadzie to aż mnie trzęsie. To właśnie nasi ukochani sprzedawcy i marketingowcy zaczynają polowanie na nasze nie wydane jeszcze pensje i oszczędności. Co więcej, będą chcieli nas nakłonić do wzięcia kredytów gotówkowych, czyli wydawania pieniędzy, których nawet nie mamy, na rzeczy, które tylko wydają się nam potrzebne. Tak zwane handlowe „boże narodzenie”, to przecież nie tylko okazja do kupienia świątecznych prezentów, ale ogólnie czas zakupów, bo koniec roku, bo tyle ładnych rzeczy w sklepach, bo wszyscy kupują i jest taki super nastrój. Ja nie chcę tu negować tradycji kupowania prezentów, ani robienia przyjemnych zakupów, byłbym w końcu hipokrytą. Chodzi mi tylko znów o tą samą rzecz: o planowanie wydatków i nie działanie pod wpływem impulsu, emocji. Wracając do mojego wrześniowego wpisu „60/40”, będę chciał zaplanować świąteczne wydatki tak, żeby zmieściły się w tych 10% na oszczędności krótkoterminowe plus 10% przeznaczonych na przyjemności . W ten sposób nie narobię sobie kosztów na karcie kredytowej, które stałyby się dla mnie problemem na początku przyszłego roku. W pierwszym zdaniu trochę ironizowałem na temat okresu zakupów bożonarodzeniowych w listopadzie, z drugiej jednak strony, prawda jest taka, że sam staram się mieć zakupy prezentowe zakończone w pierwszym tygodniu grudnia, czyli jednak przed okresem stricte świątecznym. Chodzi o to, że jest mi autentycznie niedobrze, jeżeli muszę pojechać do jakiejś galerii w tym okresie. Nie cierpię braku miejsc na parkingach, nie cierpię tłumów w sklepach, nie cierpię kolejek do kasy, nie cierpię nachalnej reklamy. Poza tym, odnoszę nieodparte wrażenie, że im bliżej świąt i im większe promocje, tym wyższe ceny.

Zrób Szlachetną Paczkę

szlachetna_paczkaŚwięta Bożego Narodzenia to nie tylko czas prezentów dla najbliższych. Od kilku lat, również w tym okresie, staram się zaangażować rodzinę i znajomych, żeby pomyśleć także o innych ludziach, którzy nie mieli w życiu tyle szczęścia co my. W związku z tym, bierzemy razem udział w akcji Szlachetna Paczka. Jest to moim zdaniem bardzo mądra, konkretna pomoc dla konkretnych ludzi z własnego miasta. Wymaga od pomagających zaangażowania większego, niż kliknięcie „wyślij przelew”, a poprzez kontakt z wolontariuszami i potrzebującymi rodzinami daje też wiele satysfakcji. Chodzi tu naprawdę o sprawienie drugiej nieznajomej osobie autentycznej radości, prawdziwego prezentu z okazji nadchodzących Świąt.

Zdaję sobie sprawę, że jest to bardzo trudne i niepopularne. Sporo ludzi myśli, że skoro sami z trudnością znajdują pieniądze do oszczędzania, to nie są już w stanie pomagać innym. Niech to robią bogaci. To jest właśnie klasyczne nieporozumienie w podejściu do tematu pieniędzy: będę oszczędzał, jak będę bogaty; będę pomagał innym, jak będę bogaty. Zamiast tego myślmy zawsze procentowo i oszczędzajmy/pomagajmy na miarę własnych możliwości, w każdym przypadku. Jeżeli nie mamy wystarczająco pieniędzy, żeby pomóc samemu, zaangażujmy do tego rodzinę i znajomych, ludzi z pracy. Tak będzie łatwiej, taniej i sympatyczniej.

Sięgnijmy do swoich oszczędności i pomóżmy innym. Więcej informacji na stronie: http://www.szlachetnapaczka.pl/. Tegoroczna akcja zaczyna się 22 listopada i trwa jakieś 2-3 tygodnie.

Zapisz się na newsletter i pobierz bezpłatny poradnik o dywidendach. Żadnego spamu ani reklam, tylko informacje o wpisach na blogu.

lista mailingowa B2B obsługiwana jest przez FreshMail

Comments on this entry are closed.

  • startpit.pl

    Święta to niewątpliwie ciężki czas dla naszego portfela. Według mnie najlepiej już jesienią odłożyć sobie odpowiednia sumkę przeznaczoną na prezenty świąteczne żeby potem, po świętach nie płakać że się ma debet na karcie. Twój sposób 10% oszczędności i 10% przyjemności też jest dobry 🙂