≡ Menu

Bezpiecznie i na emeryturę. Gdzie odkładać oszczędności?

Giełda w czasie hossy daje zarobić. WIG 20 wzrósł w tym roku już o 44 procent. Z kolei inwestorzy, którzy włożyli 1000zł w akcje CD Projektu 5 lat temu, mają dziś 21 000zł. Te liczby robią wrażenie, prawda? Mimo wszystko przeważająca część Polaków pozostaje z boku. Liczba aktywnych rachunków maklerskich to jedynie około 170tys. (źródło Bankier.pl). A gdzie reszta? Reszta boi się ryzyka, nie ma podstawowych wiadomości, żeby zainwestować na giełdzie, nie ma czasu ani chęci żeby doglądać swoich inwestycji. Czy ta konserwatywna większość jest skazana na trzymanie pieniędzy na opodatkowanych ROR-ach i lokatach często poniżej poziomu inflacji? Dziś przedstawiam najbardziej oczywiste alternatywy.

Fundusze pieniężne

Mój ulubiony sposób krótko i długoterminowego lokowania gotówki. Te najlepsze, jak na przykład UniKorona Pieniężny potrafią dać zysk porównywalny z promocyjnymi lokatami, z tym, że mają nad nimi dwie niezaprzeczalne przewagi:

  1. Można dowolnie wpłacać i wypłacać z nich pieniądze, bez ograniczeń czasowych
  2. Relatywnie wysoki zysk nie jest promocyjny i ograniczony do np. 3 miesięcy w roku i nowych środków, tylko jest uzyskiwany cały czas

Promocyjna lokata 3-miesięczna na 3% w skali roku nie powiększy naszych oszczędności o 3%, tylko o niespełna 1%. Po jej zakończeniu musimy szukać kolejnej promocji. I tak w kółko. Z funduszem pieniężnym nie ma tego problemu.

Warto wiedzieć jednak, że nie każdy zarządzający funduszem jest Midasem i potrafi długoterminowo uzyskiwać powtarzalny ponadprzeciętny wynik. Są jednak takie przykłady, które o dziwo od lat są w czołówce w swojej kategorii i to chyba wśród nich warto szukać swojej szansy. Dobrym pomysłem może być skorzystanie z ocen serwisu analizy.pl i wybór spośród funduszy 4 i 5-gwiazdkowych w okresie zarówno 12 jak i 36-miesięcznym.

Jeżeli dodatkowo dokonamy inwestycji za pośrednictwem konta IKE założonego w jednym z TFI, uzyskamy zwolnienie z 19% podatku od zysków. W dłuższym okresie może to mieć niebagatelny wpływ na wynik naszej inwestycji.

>>Ranking kont IKE w TFI 2016

Na koniec rzecz najważniejsza. Jak już kiedyś pisałem, fundusze pieniężne to nie lokata czy konto w banku i zakup ich jednostek jest jednak obciążony pewnym minimalnym ryzykiem poniesienia niewielkiej straty. Trzeba o tym pamiętać!

Więcej: Fundusze pieniężne to nie lokata

Konto oszczędnościowe IKE

Równie dobrym pomysłem na długoterminowe oszczędzanie jest założenie dobrego konta oszczędnościowego IKE. W zasadzie mam na myśli jedno jedyne takie konto, które łatwo znaleźć w moim długoterminowym zestawieniu:

>> Długoterminowy ranking kont IKE w bankach komercyjnych

To jedno konto daje od dłuższego czasu 3% w skali roku, a zyski oczywiście są zwolnione z podatku. Trudno powiedzieć jak będzie w przyszłości, ale dotychczasowe zachowanie na tle konkurencji daje nadzieję.

Obligacje skarbowe

Osoby stroniące od choćby minimalnego ryzyka funduszy pieniężnych mogą też zainteresować się obligacjami Skarbu Państwa. Można je kupić bezpośrednio na stronie obligacjeskarbowe.pl. Obecnie szczególnie interesujące mogą okazać się dwa rodzaje obligacji: obligacje rodzinne (6 i 12-letnie, tylko dla beneficjentów programu 500+) oraz po prostu 3, 4, 10 letnie obligacje zmiennoprocentowe.

Te pierwsze dają obecnie 2,8% i 3,2% odpowiednio, czyli dość atrakcyjnie jak na brak ryzyka (o ile Polska nie ogłosi bankructwa). Te drugie mogą być warte uwagi, jeżeli wierzymy we wzrost inflacji i stóp procentowych.

Również obligacje skarbowe możemy opakować w emerytalną formę IKE i tym samym uniknąć opodatkowania.

Obligacje korporacyjne

Szczytem wyrafinowania, jeżeli chodzi o konserwatywne inwestowanie jest zakup obligacji korporacyjnych, czyli emitowanych przez prywatne firmy. Rynek takich obligacji jest bardzo zróżnicowany: od bardzo ryzykownych, ale dających potencjalnie dużo zarobić, do bardzo bezpiecznych, oferujących zarobek niewiele lepszy, niż papiery Skarbu Państwa.

W przypadku obligacji firm jedna rzecz stoi w sprzeczności z tym co napisałem w pierwszym akapicie. Tu trzeba wiedzieć w jaką spółkę się inwestuje i jakie ryzyko to oznacza. Przydałaby się umiejętność analizy finansowej spółek albo chociaż dostęp do raportów analitycznych biur maklerskich oceniających takie obligacje.

Można też pójść na żywioł i zainwestować „w ciemno” w papiery jednego z krajowych gigantów, jak np. PKN Orlen, jeżeli tylko zaryzykujemy i stwierdzimy, że taka firma upaść nie może.

Wszystko czego chcielibyście się na temat obligacji korporacyjnych dowiedzieć, znajdziecie w serwisach rynekobligacji.com lub obligacje.pl. 

Istnieje wiele sposobów na rozsądne i mało ryzykowne inwestowanie oszczędności poza giełdą. Poza tymi, które wymieniłem na pewno jeszcze kilka innych się znajdzie. Na przykład, szczególnie podoba mi się inwestowanie w samego siebie, rozwój wiedzy i zdobywanie nowych umiejętności.

Jeżeli jesteś osobą słabo zorientowaną w rynku kapitałowym to może jednak warto odpuścić sobie miraż wysokich zysków z giełdy i spokojniej i bezpieczniej gromadzić pieniądze gdzie indziej. Fakt, można stracić temat do rozmów z niektórymi kolegami z pracy, ale w sumie czy koniecznie trzeba inwestować fizyczne pieniądze, żeby wtrącić się do kuchennej dyskusji? 🙂

Zapisz się na newsletter i pobierz bezpłatny poradnik o dywidendach. Żadnego spamu ani reklam, tylko informacje o wpisach na blogu.

lista mailingowa B2B obsługiwana jest przez FreshMail

Comments on this entry are closed.

  • Bardzo fajny wpis, nie długo dla taty będe szukał funduszy 🙂 Dzięki!