≡ Menu

Grupa Kęty. Dywidendowy długodystansowiec do mojego portfela. Część 2/2.

Dzisiejszy wpis to kontynuacja i rozwinięcie tego co napisałem w zeszłym tygodniu. Im więcej czytam na temat tej spółki tym bardziej dochodzę do przekonania, że mimo wielu już lat wzrostu kursu i nie niskiej wyceny, jest tu jeszcze szansa na zarobek zarówno na dywidendach jak i na wzroście wartości firmy.

Przeczytaj część pierwszą analizy: Grupa Kęty. Dywidendowy długodystansowiec do mojego portfela.

Przychody – uzupełnienie

Chciałbym dodać jeszcze dwa wykresy opisujące rozwój sprzedaży i marż poszczególnych segmentów. Dla przypomnienia są to: Segment Wyrobów Wyciskanych (SWW), Segment Systemów Aluminiowych (SSA), Segment Opakowań Giętkich (SOG). Na pierwszym wykresie widać równomierny wzrost sprzedaży we wszystkich trzech segmentach. W przybliżeniu, dynamika wzrostów była podobna. Wartościowo najwięcej znaczy Segment Systemów Aluminiowych produkujący systemy alu architektoniczne (do drzwi, okien itp.) oraz rolety i bramy.

Z kolei porównując zyski i marże okazuje się, że najbardziej rentowny jest segment opakowań, który skokowo zwiększył marżę z 17% (2015r) do 25% (2016r). Nie jest to obraz do końca prawdziwy, gdyż zaobserwowany skok jest zdarzeniem jednorazowym spowodowanym ulgą podatkową z tytułu budowy nowej fabryki do produkcji folii. Pomijając ten wpływ, na poziomie brutto (bez uwzględniania podatku), marża wynosi 16%. Nadal jest to najwyższa rentowność spośród wszystkich segmentów, ale jednak zdecydowanie niższa niż 25%.

Bilans

Aktywa spółki systematycznie rosną. W ciągu ostatnich trzech lat ich wartość zwiększyła się o ponad 30%. Aktywa trwałe lekko przeważają nad obrotowymi, ich stosunek jest właściwie niezmienny od lat i wynosi około 60/40. Warto zauważyć, że w aktywach trwałych enigmatyczne wartości niematerialne to tylko 5%, a dominują twarde aktywa rzeczowe, jak fabryki i maszyny (84%).

Patrząc na okres 2014-Q1’2017, pokazany w poniższej tabeli, widać również stabilną strukturę aktywów. Proporcje miedzy poszczególnymi składnikami są cały czas zachowywane i nie widać tu żadnych jednorazowych wystrzałów, co można zapisać na plus jeżeli chodzi o przewidywalność działań firmy.

Po stronie pasywów, czyli tej stronie bilansu, gdzie opisane są źródła finansowania firmy, widać przewagę kapitałów własnych nad finansowaniem zewnętrznym. Warto jednak zwrócić uwagę, że ich udział w ogóle pasywów zmalał w ostatnim roku z 65% do 61% na rzecz wzrostu zobowiązań krótkoterminowych.

Przy tej okazji można wyliczyć wskaźnik pokrycia (mało płynnych) aktywów trwałych kapitałami własnymi, mówiący o wiarygodności finansowej spółki np. dla wierzycieli i kredytodawców. W każdym z analizowanych lat jego wartość była wyższa od 100% (118% w 2014r – 106% w 2017r), co jest na pewno pozytywne. Kapitały własne finansują w całości majątek trwały, a także fragment aktywów obrotowych. Zewnętrzne zadłużenie odsetkowe finansuje tylko aktywa obrotowe.

Przepływy pieniężne

Rachunek przepływów pieniężnych daje niezmienny od lat pozytywny obraz funkcjonowania spółki. Zawsze dodatnie i stale rosnące przepływy z działalności operacyjnej są w stanie finansować znaczące inwestycje (>200mln zł rocznie) oraz zapewniają pokrycie części gotówki na wypłatę dywidend. Pozostałe pieniądze pozyskiwane są z kredytów bankowych.

Dodatnie przepływy operacyjne to nie tylko zasługa rosnących zysków, ale także utrzymywania proporcjonalnych w relacji do przychodów poziomów zapasów, należności i zobowiązań. Krótko mówiąc, zarabiana gotówka nie jest niepotrzebnie zużywana na kapitał obrotowy.

Wysokie wydatki inwestycyjne to bardzo ważny element strategii firmy. To wydatki na nowe maszyny, nowe fabryki (jak ta otwarta w 2016r w Oświęcimiu) oraz akwizycje. Bez nich Kęty nie byłyby w stanie konkurować na zaawansowanych technologicznie rynkach zachodnich.

50% udział funduszy inwestycyjnych w akcjonariacie mówi dużo o nastawieniu właścicieli do dywidendy. Podział zysku musi być i musi być wysoki – takie zbójeckie prawo tego typu akcjonariatu. Dopóki nie dzieje się to kosztem nadmiernie wysokiego zadłużenia, należy się z tego cieszyć i korzystać.

Zadłużenie odsetkowe netto firmy na koniec 2016r wyniosło 397mln zł i było niemal równe osiągniętemu zyskowi EBITDA. Taką relację uznaje się za bardzo bezpieczną, co pozwala na wypłatę dużej dywidendy w tym roku. Zarząd proponuje 223mln zł, natomiast NN OFE chce aż 285mln zł. Która propozycja wygra, zobaczymy 31.05 po Walnym Zgromadzeniu.

Perspektywy – uzupełnienie

Dużo ciekawych rzeczy można się dowiedzieć ze specjalnej kolorowej i opisowej wersji raportu rocznego dostępnej na stronie relacji inwestorskich Grupy Kęty.

Po pierwsze, z prognozy zarządu wynika, że w bieżącym roku przychody mogą wzrosnąć o około 10%, a zysk operacyjny o jedynie 2%. Można się domyślać, że to wpływ rosnących cen aluminium w porównaniu do roku 2016 oraz większa presja na wzrost płac. Zysk netto ma być 18% niższy ze względu na wspomniane aktywo na podatek odroczony, które w roku ubiegłym znacznie zawyżyło ten zysk.

Należy się spodziewać istotnego wzrostu zadłużenia netto z tytułu kredytów i leasingu z 397mln zł do 599mln zł, w związku z kolejnymi inwestycjami i wypłatą dywidendy. Poziom zadłużenia nadal pozostanie na poziomie uważanym za bezpieczny.

W ciągu najbliższych trzech lat spółka planuje przeznaczyć na inwestycje 787mln zł, nie licząc akwizycji, które mogłyby przyczynić się do rozwoju kompetencji technologicznych firmy i otwarcia nowych kierunków geograficznych sprzedaży.

W Segmencie Wyrobów Wyciskanych zwróciłem uwagę na potencjalne szanse w przemyśle motoryzacyjnym. Firma chwali się uzyskaniem certyfikatu nie byle kogo bo Audi na profil C24, co może otworzyć drogę dla dalszych dostaw do tego dużego i lukratywnego rynku.

Rynek aluminiowych systemów architektonicznych to przede wszystkim szanse rozwoju w USA, Holandii, Niemczech i Wlk. Brytanii. Poprzez nowe realizacje Kęty budują lokalne portfolio i zyskują ważne nowe referencje potrzebne do dalszego rozwoju biznesu na tych kluczowych rynkach.

W segmencie opakowań (SOG) należy oczekiwać efektów inwestycji w nową fabrykę folii BOPP używanej do pakowania ciastek, chipsów, przypraw, zabawek i wielu innych hurtowo produkowanych dóbr codziennego użytku.

W związku z tym, że potencjał wzrostu w Polsce jest nieduży, należy śledzić informacje z rynków zagranicznych, których na szczęście zarząd grupy (na pierwszy rzut oka) nie ukrywa.

To tyle tytułem uzupełnienia pierwszego wpisu. Spółka wydaje się być bardzo ciekawa i dostarcza duże ilości informacji do analizy. Nie tylko te liczbowe, ale także opisowe.

Tak jak już wspomniałem w pierwszej części, pewnym znakiem zapytania może być trwająca od x lat hossa na tych akcjach. Jest to jednak problem bardziej psychologiczny, niż biznesowy. Należy zostawić wykresy w spokoju i skupić się na sygnałach płynących z kolejnych raportów. Wierzę, że dopóki mamy koniunkturę w przemyśle i budownictwie dopóty Grupa Kęty będzie się dobrze rozwijać. Sama z siebie raczej się nie wywróci. Pozostaje więc pytanie kiedy nadejdzie kolejny kryzys i co wtedy z akcjami spółki robić? Dokupować po niższej cenie czy sprzedawać?

Zapisz się na newsletter i pobierz bezpłatny poradnik o dywidendach. Żadnego spamu ani reklam, tylko informacje o wpisach na blogu.

lista mailingowa B2B obsługiwana jest przez FreshMail

Comments on this entry are closed.