≡ Menu

Jak zacząć inwestować? Odcinek 0: Kto powinien myśleć o inwestowaniu?

Gdy trzy lata temu zaczynałem pisać tego bloga jednym z głównych celów, które mi przyświecały, była poprawa moich własnych umiejętności inwestorskich. Wymyśliłem sobie, że pisząc artykuły będę zmuszony wkładać dodatkowy wysiłek w poszerzanie wiedzy, obserwację popełnianych błędów, tak żeby z biegiem czasu stawać się coraz lepszym inwestorem. Pamiętam, jak tata zawsze mi powtarzał, że fizyki najlepiej się nauczył przygotowując się do udzielanych korepetycji. I wiesz co? To sama prawda.

Konsekwencją tych ostatnich trzech lat zdobywania przeze mnie wiedzy jest pewien poziom artykułów na blogu. Specjalnie piszę „pewien”, zamiast zaawansowany, ponieważ ocena jest rzeczą względną. Dla jednych będzie to czarna magia, dla innych poziom przedszkolny. Każdy ma inną perspektywę.

Ostatnio zacząłem zdawać sobie sprawę, że ten „pewien” poziom sprawia, że blog stał się hermetyczny dla osób zupełnie początkujących jeżeli chodzi o inwestowanie na giełdzie. Postanowiłem więc, że jeden wpis w miesiącu będę przygotowywał specjalnie dla nich, a może właśnie i dla Ciebie.

W ramach cyklu o kreatywnym tytule „Jak zacząć inwestować?” będę starał się wyjaśniać krok po kroku wszystkie znaki zapytania pojawiające się na początku przygody z giełdą i akcjami. W późniejszym czasie zajmę się obligacjami i funduszami inwestycyjnymi, ale w tym momencie myślę przede wszystkim o akcjach.

Dla kogo jest inwestowanie (na giełdzie)?

W dzisiejszym artykule chciałbym się skupić na wyjaśnieniu kto w ogóle powinien myśleć o inwestowaniu, czyli kto powinien wg. mnie być adresatem cyklu „Jak zacząć inwestować?”.

Rada numer 1:

Inwestuj na giełdzie jeżeli posiadasz długoterminowe oszczędności lub masz możliwości ich generowania w najbliższym czasie.

Na giełdę nie powinny trafiać pieniądze przeznaczone na bieżące wydatki. To musi być gotówka, której nie będziesz potrzebować teraz, za miesiąc, ani za rok. Różni eksperci zalecają okres minimum 3-5 lat i na tyle powinieneś być przygotowany. Jeżeli to dla Ciebie za długo, odłóż raczej pieniądze do banku albo na konserwatywny fundusz inwestycyjny. Oczywiście, pieniądze z giełdy zawsze możesz wycofać. Pytanie tylko ile ich będzie w porównaniu z tym co wpłaciłeś. Nie chcę Cię na wyrost straszyć czy zniechęcać. Po prostu giełda bywa bardzo kapryśna i nawet bardzo dobre spółki potrafią całymi miesiącami być nisko wyceniane. Dlatego trzeba mieć cierpliwość i brak przymusu wycofywania kapitału w niekorzystnym momencie.

Rada numer 2:

Nie inwestuj, jeżeli posiadasz wysokooprocentowane zadłużenie.

Jeżeli masz problemy ze spłatą karty kredytowej na czas, jeżeli jesteś klientem firm chwilówkowych albo masz kredyt gotówkowy na samochód, meble czy wakacje, zapomnij o inwestycjach i najpierw pozbądź się długów.

Nawet jeżeli stać Cię na równoległe spłacanie rat i jednoczesne inwestowanie dodatkowych pieniędzy to pomyśl czy to opłacalne. Jeżeli uważasz, że na giełdzie zarobisz szybko i dużo pieniędzy, a dopiero potem spłacisz zobowiązania to postępujesz jak człowiek udający się do kasyna. Istnieje ogromna szansa, że przegrasz i stracisz.

Rada numer 3:

Zanim zaczniesz inwestować oszczędności, odłóż trochę na poduszkę finansową.

Jestem inwestorem giełdowym, ale przede wszystkim odpowiedzialnym mężem, ojcem i przedsiębiorcą. Mam odłożone oszczędności, które zapewnią mi rok życia bez źródła dochodu. To są bezpiecznie ulokowane pieniądze, które nigdy nie trafią na giełdę. W razie W jestem zabezpieczony i nie obawiam się tak bardzo, że będę musiał pod presją sprzedawać akcje, które akurat są na minusie. Jeżeli uważasz, że rok czasu to dużo, zbuduj poduszkę finansową chociaż na 3-6 miesięcy. Zobaczysz jaki to komfort psychiczny.

Rada numer 4:

Im więcej czasu i wysiłku zaangażujesz w inwestycje tym większe prawdopodobieństwo, że osiągniesz sukces i satysfakcję.

Ludzie, którzy powierzyli pieniądze Amber Gold i innym tego typu przedsięwzięciom są żywym przykładem na to że darmowe wysokie zyski to oksymoron. Darmowy zysk to możesz mieć na 3% lokacie w banku, a i to do końca nie jest prawdą, bo oddajesz swoje dane osobowe. Wysoki zysk możesz osiągnąć na giełdzie, płacąc poświęconym czasem, systematycznością, cierpliwością i odpornością na stres.

Ile czasu trzeba poświęcić, żeby kontrolować portfel złożony z kilku spółek? Wbrew pozorom niewiele. Najbardziej czasochłonna jest nauka przed rozpoczęciem inwestowania. No ale od tego masz między innymi mój blog.

Jeżeli jesteś już więcej niż początkującym inwestorem to może zainteresuje Cię taki wpis:

>> [giełda – zrób to sam]: rachunek przepływów pieniężnych

Podsumujmy więc podstawowe warunki konieczne do rozpoczęcia przygody z inwestowaniem:

  • powinieneś posiadać oszczędności, których nie będziesz potrzebować w okresie najbliższych 3-5 lat, a najlepiej jeszcze dłużej
  • powinieneś pozbyć się wszystkich długów (pomijając kredyt hipoteczny, jeżeli nie masz żadnych problemów z jego obsługą)
  • powinieneś zgromadzić fundusze na kilkumiesięczną poduszkę finansową, będącą Twoim zabezpieczeniem na czarną godzinę
  • powinieneś być przygotowany na poświęcenie czasu na naukę i zdobywanie informacji o swoich inwestycjach

A jakie jest Twoje zdanie na temat rozpoczynania inwestycji? Myślisz, że przesadzam w swojej ostrożności czy może jednak jest w tym trochę racji? Chętnie przeczytam Twoją opinię w komentarzach pod artykułem.

W kolejnym, wrześniowym odcinku cyklu postaram się omówić platformę do inwestowania na giełdzie, czyli konto maklerskie. Jakie wybrać i ile to kosztuje? Postanowiłem, że nie będę tracił czasu na osobne wyjaśnianie teoretycznych pojęć i słownictwa. Zrobimy to przy okazji omawiania innych bardziej praktycznych rzeczy.

Zapisz się na newsletter i pobierz bezpłatny poradnik o dywidendach. Żadnego spamu ani reklam, tylko informacje o wpisach na blogu.

lista mailingowa B2B obsługiwana jest przez FreshMail

Comments on this entry are closed.