≡ Menu

Jak zacząć inwestować? Odcinek 2: Idziemy na zakupy.

Witam w kolejnym odcinku mojego kursu o inwestowaniu dla bardzo początkujących. Do tej pory dowiedziałeś się jakie rzeczy musisz rozważyć i załatwić, żeby z większym spokojem przystąpić do gry na giełdzie albo po prostu zrezygnować. Nauczyłeś się także co to jest konto maklerskie i jakie podstawowe parametry powinieneś wziąć pod uwagę przy jego wyborze. Dzisiaj z kolei spróbujemy postawić kropkę nad „i” kończąc pierwszą część czegoś co górnolotnie chciałbym nazwać kursem inwestowania i dokonamy razem pierwszej transakcji kupna na giełdzie przy pomocy świeżo założonego konta maklerskiego.

>>Przeczytaj: Jak zacząć inwestować? Odcinek 0: Kto powinien myśleć o inwestowaniu?

>>Przeczytaj: Jak zacząć inwestować? Odcinek 1: Konto maklerskie.

Co kupić?

Inwestowanie nawet drobnych pieniędzy na giełdzie to nie zabawa albo przynajmniej nie powinno nią być, dlatego chwilę czasu zajęło mi wymyślenie co będziemy kupować w tej pierwszej transakcji.

W związku z tym, że odpowiedzialnie nie umiem, ani wręcz nie wolno mi polecać jakiejkolwiek spółki do zakupu, postanowiłem, że kupimy, uwaga, „ETF WIG20” . Brzmi bardzo skomplikowanie i technicznie, prawda? Na szczęście nie jest to nic innego jak inwestycja w akcje dużych polskich spółek w jednym wspólnym opakowaniu niosąca podobne ryzyko jak zakupy pojedynczych firm.

Na początek krótkie wyjaśnienie nazewnictwa. WIG20 to nic innego jak indeks (lista) dwudziestu największych polskich spółek takich jak: KGHM, PKO BP, PKN ORLEN, PZU itd., do którego przypisana jest pewna zmienna liczba związana z aktualną ceną wszystkich tych akcji razem. Spółki wchodzące w skład WIG20 są różnej wielkości (wartości) dlatego każda z nich trochę w innym stopniu wpływa na wartość indeksu. Dla przykładu, zmiana kursu akcji PKN Orlen (wartość giełdowa 52 mld zł) ma proporcjonalnie większy wpływ na wycenę WIG20, niż zmiany na kursie dziesięć razy tańszej Energi.

ETF (ang. Exchange Trade Fund) to w pewnym uproszczeniu, instrument finansowy kopiujący zachowanie wybranego indeksu akcji, cen towaru (jak złoto, zboże, ropa) czy bardziej skomplikowanych zjawisk ekonomicznych. W związku z tym, ETF WIG20 nie robi nic innego jak tylko naśladuje ruchy cen akcji wszystkich spółek z warszawskiego indeksu WIG20 naraz. Widać to na poniższym wykresie:

Tak więc w jednej transakcji kupimy sobie od razu cały portfel spółek w skali mikro. Zaletą kupna takiego ETF-u jest to, że nie musimy znać się na tym co kupujemy, dużą wadą natomiast to, że nie będziemy mieli kompletnie żadnego pojęcia na temat tego jak nasza inwestycja zachowa się w przyszłości. Co z tym fantem zrobić i jak się zabezpieczyć, w kolejnych odcinkach.

Zakupy za pośrednictwem rachunku maklerskiego eMakler w mBanku.

Przejdźmy zatem do meritum i dokonajmy zakupu jednej albo kilku sztuk takiego ETF-u. Ja do zilustrowania przykładu będę używał usługi eMakler zintegrowanej z kontem w mBanku, ale kolejne kroki operacji będą właściwie takie same na innych kontach, więc wierzę, że nie sprawi to Tobie większego problemu. Kwestia poznania interfejsu graficznego swojego konta.

Krok 1: Wybór typu transakcji: Kupno papierów

Klikając Moje Finanse -> Inwestycje -> Giełda przechodzimy do następującego ekranu (kliknij obrazek, aby powiększyć):

Mając do wyboru dwie opcje: Kupno i Sprzedaż, klikamy oczywiście tą pierwszą i przenosimy się na ekran szczegółów transakcji.

Krok 2: Wybór instrumentu do zakupu

Jako typ instrumentu wybieramy „certyfikat”, natomiast w polu „Nazwa papieru” zaczynamy pisać „etfw”, a serwis sam powinien podpowiedzieć nam pełną nazwę: ETFW20L-GPW, którą wybieramy z rozwijanej listy.

Teraz następuje najtrudniejszy moment! 🙂

Krok 3: Określenie ilości i ceny zakupu.

Gdzie leży trudność? Pamiętasz co pisałem o minimalnej prowizji maklerskiej niezależnie od wysokości transakcji? Na ogół wynosi ona 3-5 zł. Co to oznacza? Jeżeli kupimy 1 szt. ETFW20L za około 290 zł to w mBanku zamiast 0,39%*290=1,13zł zapłacimy 3 zł, czyli 1% prowizji. Drugie tyle przy sprzedaży 1szt. Czy to mało czy dużo musisz odpowiedzieć sobie sam. Na pewno jednak warto pamiętać, że wysokie prowizje potrafią zjeść spory kawałek zysku nawet najlepszego inwestora. Szanujmy pieniądze!

W przypadku ETFW20 w orientacyjnej cenie 290 zł, niska 0,39-procentowa prowizja pojawi się dopiero przy zakupie 3 szt. papierów.

Pozostaje jeszcze określenie ile chcemy zapłacić za nasz papier, tak żeby po drugiej stronie znalazł się chętny na jego sprzedaż. W celu zorientowania się w aktualnych cenach możemy odwiedzić popularny serwis giełdowy stooq.pl i wpisawszy w lewym górnym rogu „etfw” wybrać nasz szukany papier. Na ekranie pojawi się wykres oraz kilka podstawowych danych po jego lewej stronie. Przy określaniu ceny będzie interesowała nas wartość „Ask”, która na poniższym screenie wynosi 296 zł.

Warto zdać sobie sprawę, że większość danych, takich jak ceny akcji, podawanych w ogólnodostępnych serwisach jest wyświetlana z 15-minutowym opóźnieniem, w związku z tym korzystanie z nich nie zawsze jest stuprocentowo skuteczne. W przypadku ETFW20 nie powinno to być jednak szczególnie trudne ponieważ jego notowania nie są zbyt dynamiczne w ujęciu „z minuty na minutę”.

Praca domowa

Jeżeli nie lubisz bawić się w kotka i myszkę z opóźnionymi o 15 minut notowaniami, proszę znajdź w swoim serwisie konta maklerskiego zakładkę z notowaniami w czasie rzeczywistym i odczytaj aktualną cenę sprzedaży naszego ETF-u.

W eMaklerze znajdują się one pod hasłem „Notowania ciągłe”, ale w przeciwieństwie do znakomitej większości kont maklerskich tu trzeba za dostęp do nich zapłacić – 8 zł za miesiąc. Słabo:(

Krok 4: Zakup

Jeżeli wpiszemy już liczbę papierów i proponowaną przez nas cenę zakupu oraz klikniemy „Dalej” pojawi się ekran podsumowujący transakcję:

Pozostaje tylko wpisać kod z otrzymanego sms-a i kliknąć „zatwierdź” w celu potwierdzenia zlecenia.

Chwilę później naszą operację możemy obejrzeć w zakładce „Bieżące zlecenia”, a po dojściu do skutku transakcji, w zakładce „Bieżące transakcje”.

W dużym uproszczeniu to tyle. Gratulacje, właśnie dokonałeś pierwszej transakcji zakupu na Giełdzie Papierów Wartościowych.

W dzisiejszym wpisie poszedłem (zgodnie z zamierzeniem) po najmniejszej linii oporu, dlatego w kolejnym odcinku postaram się wyjaśnić pominięte teraz szczegóły.

Zapisz się na newsletter i pobierz bezpłatny poradnik o dywidendach. Żadnego spamu ani reklam, tylko informacje o wpisach na blogu.

lista mailingowa B2B obsługiwana jest przez FreshMail

Comments on this entry are closed.

  • Super wpis. Dobrze sobie zdaję sprawę, jak ciężkie jest inwestowanie tak naprawdę – sam się trochę bawiłem na małych kwotach, ale kompletnie mi nie wychodziło. Dzięki za świetne rady.