≡ Menu

Portfel giełdowy – aktualizacja 11/2016

portfelCo słychać w moim portfelu giełdowym? Czy on w ogóle jeszcze istnieje? Czy dokonywałem w nim jakichś zmian, tak jak zrobiłem to w portfelach IKE?
O tym wszystkim w dzisiejszym wpisie.

 

Czas biegnie szybko i koniec roku zbliża się nieubłaganie. W przypadku mojego bloga oznacza to pracę nad kolejną edycją rankingu kont IKE oferowanych przez towarzystwa funduszy inwestycyjnych. Mój tegoroczny ranking ma się nieźle, mam już zebrane dane i przejrzane wszystkie oferty na rynku, więc najprawdopodobniej pojawi się on w kolejnym wpisie, już na początku grudnia.

Tymczasem postanowiłem odświeżyć nieco informacje o trochę zapomnianym już i zaniedbanym „blogowo” portfelu giełdowym. Jestem paradoksalnie bardzo zadowolony, że tak rzadko sprawdzam jego aktualne wyniki. Dzięki temu mniej o nim myślę i skupiam się na ciekawszych rzeczach występujących w życiu. Nie oznacza to jednak, że nie patrzę na to co, jak powiedział złotousty Warren Buffett, dzieje się na boisku. Co tydzień, dwa przeglądam wiadomości na temat spółek z portfela, no i oczywiście zaglądam do ich raportów finansowych. Krótko mówiąc trzymam rękę na pulsie.

Tym właśnie różni się moja strategia od potocznie pojmowanego „kup i trzymaj”. Ja rzeczywiście zamierzam długo trzymać te akcje, ale będę to robił tylko pod warunkiem, że spółki z portfela będą się rozwijać i zachowywać tak jak tego oczekuję. Gdy któraś z nich zacznie systematycznie pogarszać wyniki i/lub przestanie wypłacać dywidendy to, kolokwialnie mówiąc, wyleci z mojego zestawienia.

Skład portfela od czasu ostatniej aktualizacji (nie)stety nie uległ zmianie, nie ma więc nowych emocji związanych z wprowadzeniem dodatkowych spółek. Jego wyniki na dzień 21.11 wyglądają następująco:

portfel-21-11-2016

Dwie podstawowe uwagi jakie chciałbym zrobić do powyższej tabeli to:

Po pierwsze, uwzględniłem nową wycenę Zortraxu – jest to cena rynkowa po jakiej można będzie sprzedać akcje spółce IPO 3D

Po drugie, dywidendy wypłacone przez moje spółki w ciągu ostatnich miesięcy zostały ponownie zainwestowane w skład portfela (przecenione Śnieżka i Inter RAO). Portfel jest jak najbardziej rzeczywisty, tzn. uwzględnia także prowizje, a w przyszłości podatki zapłacone na skutek mojej działalności inwestycyjnej.

30% stopa zwrotu osiągnięta w ciągu 8 miesięcy mimo że imponująca, nie jest czymś czym chciałbym się w tej chwili nadmiernie chwalić. Wolałbym raczej, żeby ten wynik utrzymał się na niezmienionym poziomie w okresie następnych 2-3 lat i wierzcie mi, nie jest to żadna kokieteria z mojej strony. W związku z tym, że moim celem nie jest maksymalizacja zysku, a istotną część portfela stanowią konserwatywne spółki dywidendowe, będę bardzo zadowolony z 8-10% zysku średnio każdego roku. Gdybym posiadał umiejętność regularnego osiągania kilkudziesięcioprocentowej rocznej stopy zwrotu z inwestycji w akcje, dawno porzuciłbym blogowanie i zajął się byciem milionerem.

Przejdę teraz do krótkiego omówienia sytuacji wybranych spółek z portfela. Na wstępie przypomnę jeszcze o moim aktualnym pomyśle na inwestycje w akcje. Portfel jest podzielony na dwie części: wzrostową (Zortrax, CD Projekt, Livechat) oraz dywidendową. Ta pierwsza, jak sama nazwa wskazuje ma wykazywać się dodatnią dynamiką wyników, ta druga ma przede wszystkim wypłacać dywidendy i przez ten pryzmat na nie patrzę.

INTER RAO AB

Od czasu wypłaty 18% dywidendy, której wypłata była głównym czynnikiem mającym wpływ na obecny kurs akcji, spółka zaskakuje raczej na minus. Spadają przychody, zyski oraz cashflow. Za ostatnie 3 lata wygląda to tak:

irl-rzis-2016

irl-cash-2016

dywidenda za 2016 to moja estymacja

Mimo wszystko, z aktualnego stanu gotówki w kasie spółki oraz poprzez analogię do lat ubiegłych, nadal powinna być możliwa dywidenda za 2016r na poziomie około 1,7PLN/akcję (90% zysku netto), co dla mojej inwestycji 19,3PLN/akcję oznaczałoby przy obecnym kursie EUR/PLN wartość DividendYield=8,8%, czyli nadal bardzo atrakcyjnie. Wskaźniki C/Z=4 i EV/EBITDA=4,46 pozostają absurdalnie niskie, co może wynikać z niskiej płynności akcji i ryzyka politycznego (rosyjski właściciel, siedziba spółki za granicą). Przy dobrych warunkach istnieje tu 2-3 krotny potencjał wzrostu kursu akcji. Nie widzę w tej chwili zagrożenia dla wypłaty dywidendy w 2017r, która na ogół wynosi 85-90% zysku netto. Tą opinię wspiera także praktycznie niezmienione zadłużenie spółki oraz niewielki koszt odsetek czego akurat nie pokazałem na wykresie.

Jeżeli jednak zdarzy się, że IRL nadal będzie pogarszać wyniki, to w przyszłym roku pójdzie na sprzedaż. Póki co, czekam do wiosny na ogłoszenie dywidendy i niczego nie przesądzam.

ZORTRAX

Spółka odłożyła debiut giełdowy na 2017r. W związku z tym, nie spieszy się z publikacją raportów finansowych, co niestety przekłada się na niepewność co do oceny wiarygodności publikowanych wyników wyłącznie w postaci przychodów i zysku netto. Na podstawie dostępnych danych za ostatnie 4 kwartały (12,7mlnPLN zysku netto) można stwierdzić, że oferowana obecnie cena 45PLN/akcję jest adekwatna i jednocześnie zachowawcza jak na dynamicznie rozwijającą się spółkę sektora nowych technologii. W tej kategorii wskaźnik C/Z~28 nie jest specjalnie wygórowany. Wystarczy spojrzeć choćby na Livechat z C/Z=38. Jeżeli Zortrax nadal w tym tempie będzie poprawiał wyniki, to cena na potencjalnym przyszłorocznym debiucie będzie moim zdaniem zdecydowanie wyższa. Wystarczy wspomnieć niedawną wycenę dokonaną przez firmę PKF Consult na poziomie 72,04PLN za akcję.

Czy coś jeszcze istotnego na temat tej spółki? Na podstawie informacji o zakupie 15% akcji Zortrax za 44mlnPLN przez spółkę ULTRO można powiedzieć, że prawdopodobnie Zortrax nie finansuje działalności operacyjnej zadłużeniem odsetkowym i nie ma żadnych problemów z płynnością. Więcej zapewne dowiemy się wraz z publikacją raportu za 2016r w pierwszym kwartale przyszłego roku.

ŻYWIEC

Żywiec to druga po AB INTER RAO spółka dywidendowa z pogarszającymi się w tym roku wynikami. W odróżnieniu od poprzedniczki posiada jednak dużo bardziej stabilny biznes i renomę na naszym rynku. Firma jest znana z bardzo mocnego finansowania działalności długiem, a na dodatek właśnie wypłaciła dywidendę zaliczkową za bieżący rok. W tej sytuacji zadaję sobie pytanie co kombinują właściciele, których głównym celem jest pobieranie dywidendy i jak długo to jeszcze będzie możliwe. Nie będę ukrywał, że Żywiec bez dywidendy jest dla mnie spółką mało atrakcyjną. No więc jak to jest z tym Żywcem w ostatnich kwartałach?

Maleją przychody, maleją zyski, maleje więc i cashflow operacyjny. Jednocześnie spółka spłaca więcej kredytów, niż przed rokiem i nadal wypłaca dywidendę co jest możliwe dzięki sprzedaży aktywów (spółka Distribev). Koszty odsetkowe pozostają co prawda na bardzo niskim poziomie w porównaniu z zyskami, ale zaczyna brakować źródła pieniędzy na dywidendy. Zobaczcie jak wygląda cashflow, środki pieniężne i kapitał własny w ciągu ostatnich kilku lat:

zywiec-cashflow-2012-16

Struktura przepływów pieniężnych wygląda na pierwszy rzut oka w porządku. Dodatni cashflow operacyjny (+) finansuje działalność inwestycyjną (-) i spłaca zadłużenie (-). Sęk w tym, że to się nie bilansuje. W ostatnich trzech latach spółce ubywało gotówki, przez co powiększał się debet na rachunku bieżącym (patrz gotówka i ekwiwalenty). Dopiero w 2016r sytuacja zmieniła się za sprawą sprzedaży części majątku (wspomniana spółka Distribev).

>>Przeczytaj także o podstawach rachunku przepływów pieniężnych

I tu zaczyna się moje zmartwienie. W ciągu ostatnich 4 lat systematycznie spada wartość kapitału własnego spółki, w sumie o 250mlnPLN. Zadłużenie i jego obsługa na których tak się skupiałem przy zakupie Żywca nie są tu krytyczne. Wydaje mi się, że ważniejsza jest polityka wydawania więcej, niż się zarabia, która prawdopodobnie powoli się kończy (o ile nie ma mowy o ponownym podwyższeniu zadłużenia). Jestem arcyciekawy jak będzie wyglądała sytuacja w tej firmie za rok. Wygląda na to że będzie się można na tym przykładzie czegoś nauczyć. Pytanie tylko jakim kosztem?

Nie ukrywam, że mam duży sentyment i wiarę w siłę marki Żywiec, ale sytuacja wynikająca z nowego spojrzenia na sprawozdania zaczyna mi się nie podobać. Mam jeszcze nadzieję, że wynika to po prostu z mojej niewiedzy. Tak czy inaczej będę bacznie przyglądał się wynikom za dwa kolejne kwartały i jeżeli nie wyjaśnię sobie tej sprawy to chyba jednak zdecyduję się sprzedać.

CD PROJEKT

Jak wiecie staram się na swoją małą skalę popularyzować inwestowanie w oparciu o analizę fundamentalną i analizę sprawozdań spółek. Jednak moją ulubioną metodą wyrabiania sobie opinii o firmie jest metoda empiryczna. W przypadku CD Projektu jej zastosowanie jest bardzo przyjemne i polega na … graniu w gry:) W wyniku wielomiesięcznej, dogłębnej analizy spółki, polegającej na przejściu podstawowej wersji Wiedźmina 3 oraz obu dodatków stwierdzam, że aktualna pozycja giełdowa spółki jest całkowicie zasłużona. Co więcej, najbliższa przyszłość wydawnicza w postaci premiery gry Gwint: Wiedźmińska Gra Karciana, również wydaje mi się być optymistyczna. Stwierdzam to całkiem serio na podstawie uczestnictwa w „zamkniętej becie” wspomnianej gry i porównania z inną znaną grą z tej kategorii, która odniosła ogromny światowy sukces.

W związku z dynamicznymi wzrostami kursu CD Projektu w tym roku myślę, że całkiem niedługo zrealizuję niedużą część zysku.

>>Przeczytaj także: Portfel giełdowy – reaktywacja. Część 5: CD Projekt

 

(foto w nagłówku: pixabay.com)

Zapisz się na newsletter i bądź na bieżąco z najnowszymi wpisami na blogu. Nie wysyłam spamu ani reklam!

lista mailingowa B2B obsługiwana jest przez FreshMail

Comments on this entry are closed.