≡ Menu

Portfele IKE II kw. 2015

Zakończył się drugi kwartał 2015r. Zanim podsumuję raporty giełdowych spółek (to dopiero pod koniec sierpnia), czas na zerknięcie okiem na to co wydarzyło się w moich portfelach emerytalnych IKE.

Co tu dużo ukrywać, był to ciężki kwartał. Na polskim rynku nie ma chyba kategorii funduszy, która przyniosłaby jakiś wyraźny zysk. Akcje zarówno dużych i małych spółek spadają, obligacje skarbowe spadają, obligacje korporacyjne na niewielkim plusie, fundusze pieniężne na poziomie lokat. Gdybym miał znaleźć jakieś plusy obecnej sytuacji, to powiedziałbym, że przecież w ciągu tych trzech minionych miesięcy, dwa razy (maj, czerwiec) kupiłem jednostki funduszy po niższej cenie, co powinno zaprocentować większymi zyskami z tych jednostek w przyszłości. Tak działa teoretycznie mechanizm uśredniania.

 

Portfel Union Investement

Skład i wyniki portfela w ostatnich trzech miesiącach prezentują się następująco:

 

union IIkw 2015 tabelka

 

Porównując sytuację z końcem pierwszego kwartału (Portfele IKE – podsumowanie I kw. 2015), widać, że przytomnie wyciągnąłem wnioski z sytuacji na rynku obligacji i przeniosłem środki do Unikorona Pieniężny. Dlaczego tego samego nie zrobiłem z funduszami akcyjnymi? Ponieważ wierzę, że w przeciwieństwie do polskich obligacji, polskie (?) akcje mają wciąż jeszcze potencjał do wzrostu.

Piszę o akcjach polskich ze znakiem zapytania, ponieważ w portfelu UniAkcje Dywidendowy zrobiło się ostatnio dużo akcji tureckich i to one mają spory wpływ na takie a nie inne wyniki funduszu w tym roku. Nie za bardzo mam alternatywę dla tego funduszu, ponieważ Unikorona Akcje deklaruje inwestycje w duże polskie spółki (głównie WIG20), co nie napawa dużym optymizmem na najbliższe miesiące (banki, KGHM, spółki energetyczne). Być może muszę się przesunąć w kierunku funduszu MISS, który moim zdaniem ma dużo większy potencjał i mniejsze ryzyko polityczne.

Rzut oka na szerszy obraz sytuacji:

union IIkw 2015

Widać, że w minionym kwartale wpłaty ledwo pokryły straty funduszy. Biorąc pod uwagę to co się działo w Polsce (wybory) i na świecie (Grecja, Chiny, USA), nie ma w tym nic dziwnego. Cały czas mam nadzieję, że załapię się na ostatni etap hossy na rynku akcyjnym.

Portfel ING IKE Plus

Tu również bez niespodzianek, chociaż fundusz mieszany ING Perspektywa 2040 zachował się trochę lepiej niż fundusze akcyjne z portfela Union Investment. Drugim faktem wpływającym na lepszy wynik (mniejszą stratę) jest mniejszy udział ryzykownych aktywów w portfelu: 50% aktywów mieszanych (ING) vs 64% akcji (Union).

Wyniki portfela ING za ostatni kwartał zostały przedstawione w poniższej tabelce:

ing IIkw 2015 tabelka

 

Podobnie jak w pierwszym przypadku krzywa moich oszczędności oddala się od benchmarku 8%. Wierzę, że jest to trend krótkoterminowy. Zdaję sobie jednak sprawę, że bez wzrostów na GPW sama wiara może nie wystarczyć.

ing IIkw 2015

 

Analiza funduszu ING Perspektywa 2040

Na koniec, korzystając z nowo nabytej wiedzy (patrz ostatnie wpisy na temat funduszy), spróbuję pokazać co siedzi w funduszu ING Perspektywa 2040 i dlaczego wydaje się być on interesujący.

Fundusz ING Perspektywa 2040 to jeden z sześciu tzw. funduszy cyklu życia dostępnych w ING TFI. Data 2040r oznacza zakładany docelowy termin zakończenia oszczędzania (i np. przejścia na emeryturę). Fundusz nie inwestuje bezpośrednio w papiery wartościowe takie jak akcje czy obligacje, ale robi to za pośrednictwem innych funduszy dostępnych w ofercie ING TFI.

Na przykład, w tym momencie 5 największych pozycji wygląda następująco:

perspektywa 2040 TOP 5 portfela

Widzimy tu fundusze polskich i zagranicznych akcji i obligacji podzielone w następujący sposób:

2040 modelowy portfel

 

Czy ten podział będzie obowiązywał do 2040r? Absolutnie nie. W sprawozdaniu finansowym można przeczytać, że w latach:

  • 2015-2019 fundusz będzie inwestował 42-56% aktywów w jednostki funduszy o charakterze akcyjnym oraz 44-58% w jednostki funduszy o charakterze dłużnym
  • 2020-2024 fundusz będzie inwestował 36-50% aktywów w jednostki funduszy o charakterze akcyjnym oraz 50-64% w jednostki funduszy o charakterze dłużnym
  • 2025-2029 fundusz będzie inwestował 30-43% aktywów w jednostki funduszy o charakterze akcyjnym oraz 57-70% w jednostki funduszy o charakterze dłużnym
  • 2030-2034 fundusz będzie inwestował 19-35% aktywów w jednostki funduszy o charakterze akcyjnym oraz 65-81% w jednostki funduszy o charakterze dłużnym
  • 2035-2040 fundusz będzie inwestował 9-23% aktywów w jednostki funduszy o charakterze akcyjnym oraz 77-91% w jednostki funduszy o charakterze dłużnym
  • po 2040 fundusz nie kończy działalności i będzie inwestował 9-11% aktywów w jednostki funduszy o charakterze akcyjnym oraz 89-91% w jednostki funduszy o charakterze dłużnym

 

Czy takie podejście do inwestowania ma sens?

Jak to często bywa odpowiedź brzmi: „i tak i nie”.

Trudno odmówić logiki postępowaniu, polegającemu na ograniczaniu ryzyka wraz ze zbliżaniem się do końca inwestycji. Nikt z Was nie chciałby przecież na kilka lat przed emeryturą stracić 50% oszczędności na skutek jakiegoś przypadkowego giełdowego krachu, prawda?

Z drugiej jednak strony, we wcześniejszej fazie oszczędzania, sztuczne wymuszanie konkretnego podziału między akcje i obligacje jest trochę bez sensu. Wiadomo, że na rynku występują pewne długoterminowe cykle koniunkturalne dla akcji i obligacji. Niestety, prawie na pewno nie będą się one pokrywały ze sztucznymi założeniami zarządzających.

Przykładowo, w latach 2015-2019 fundusz Perspektywa 2040 będzie funduszem zrównoważonym, o średnim ryzyku inwestycyjnym i walutowym. Niestety, niezależnie od tego czy będzie hossa czy bessa, on zawsze będzie kupował mniej więcej po połowie akcji i obligacji, bo takie są założenia. Gdzie tu sens? Przecież w szczycie hossy nie można kupować akcji i odwrotnie, gdy wyceny spółek szorują po dnie nie kupuje się bezpiecznych papierów.

Jeżeli podważam sens inwestowania w ten fundusz to co on robi w moim IKE?

Odpowiedź jest prosta, chwilowo pasuje do mojej strategii. Konto IKE ING Plus ma być z założenia bardziej konserwatywne od konta w Union Investment. Mieszanka funduszu pieniężnego (ING Lokacyjny) i zdywersyfikowanego zrównoważonego (Perspektywa 2040) jest moim zdaniem w tej chwili odpowiednia do sytuacji rynkowej. Druga rzecz to moja wygoda – nie muszę budować portfela składającego się np. z 5 czy więcej funduszy. Oczywiście nie zamierzam trzymać tu pieniędzy do 2040r. Gdy nadejdzie wreszcie szczyt hossy (czy to w Polsce w ogóle nastąpi?) albo nadejdzie kolejny kryzys gospodarczy, zamienię chwilowo te jednostki na coś bardziej bezpiecznego, żeby następnie, po niskich cenach kupić z powrotem fundusze akcyjne. Pięknie to wygląda na papierze, jak będzie w praktyce zobaczymy. Póki co nie zamierzam rezygnować z pisania bloga i chętnie publicznie przeżyję taką zmianę koniunktury. To będzie interesujące doświadczenie.

A co jeżeli ktoś nie ma czasu i wiedzy żeby inwestować aktywnie?

Czy ten fundusz nie jest dla niego dobry? Przecież przy regularnych wpłatach cena jednostki jest uśredniana, co ogranicza ryzyko?

Powiem tak: moim prywatnym zdaniem, bez zaangażowania czasu i wysiłku w choćby minimalne poznanie i śledzenie świata funduszy i finansów, lepiej unikać tego typu produktów. Naprawdę trudno przewidzieć rezultat takich pasywnych i, przepraszam za wyrażenie, bezrefleksyjnych inwestycji. Zawsze pozostają lokaty bankowe (oczywiście konta IKE) gwarantowane przez BFG i wcale nie musi być to ostateczne i złe rozwiązanie.

 

 

Zapisz się na newsletter i pobierz bezpłatny poradnik o dywidendach. Żadnego spamu ani reklam, tylko informacje o wpisach na blogu.

lista mailingowa B2B obsługiwana jest przez FreshMail

Comments on this entry are closed.