≡ Menu

Portfele IKE – aktualizacja Q2’2017

Deja vu. To chyba najwłaściwsze określenie obecnej sytuacji na rynkach w porównaniu z poprzednimi kwartałami. W „emerytalnym” horyzoncie inwestycyjnym, a z takim mamy przecież do czynienia dla kont IKE, nic się właściwie nie zmieniło. Tak szczerze, to odczuwam już zmęczenie tą amerykańską hossą i trendem bocznym na GPW. Tak tak, trendem bocznym, jeżeli tylko spojrzeć na wykres 7-letni WIG20.

Brak zmiany sytuacji oznacza, że wyceny spółek w USA są nadal (historycznie) absurdalnie wysokie, co w myśl zasady „nie kupuj drogo” oznacza trzymanie się na dystans od rynku akcji. Fakt, ceny w Warszawie są jeszcze przyzwoite, ale cóż to będzie miało za znaczenie gdy zachodnie indeksy pójdą w dół. Za chwilę obecność OFE na giełdzie zostanie ponownie zredukowana, a inwestorów indywidualnych wciąż jak na lekarstwo. Zostają więc krajowe TFI – bardzo podatne na panikę prywatnych klientów oraz zagraniczny kapitał spekulacyjny, który ucieknie w obligacje amerykańskie, franka albo złoto.

Jedyne co najprawdopodobniej sprawia, że wszystko to trzyma się, kolokwialnie mówiąc, kupy, są niskie stopy procentowe w Ameryce, brak zdecydowanych działań FED-u w celu zmniejszenia swojego bilansu (chodzi o te wszystkie papiery wartościowe, które nakupili drukując przez wiele lat dolary) oraz wciąż niskie rentowności amerykańskich papierów skarbowych.

Wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią mi, że to nie jest dobry czas na kupowanie ETF-ów, ani funduszy akcji, ani innych instrumentów odzwierciedlających duże grupy spółek. Mam nadzieję, że ta moja wielomiesięczna cierpliwość zostanie w końcu wynagrodzona. W związku z tym, jak się zapewne domyślacie, proporcje w portfelach IKE nie uległy zmianie. Nadal jest 70 do 30 na rzecz funduszy pieniężnych i nic nie zapowiada, żeby to się miało szybko zmienić.

Oczywiście gdzieś z boku istnieje mój Portfel Giełdowy, który również jest podatny na koniunkturę na rynku. Jednak dzięki selekcji spółek i śledzeniu wiadomości i raportów finansowych mam przynajmniej iluzję kontroli nad tym co się dzieje i być może naiwnie wierzę, że dobre spółki łatwiej przetrwają bessę i szybciej się odbiją. Jeżeli zaś chodzi o fundusze inwestycyjne akcji, to wybaczcie, ale bladego pojęcia nie mam dlaczego wartość ich jednostek aktualnie rośnie/spada i co dokładnie będzie w kolejnym kwartale. Nie wiem nawet co aktualnie jest w danym portfelu, bo raporty pokazują to z dużym opóźnieniem. Dlatego wolę wybrać w obecnej sytuacji ostrożność.

IKE PLUS – NN Investment Partners

Jak już pisałem 10 razy, od początku 2016r oba konta powiększają swój stan tylko za sprawą zysków z inwestycji tzn. nic na nie nie wpłacamy. Zamiast tego nadpłacamy kredyt hipoteczny. Konto NN Investment, mimo konserwatywnego składu, urosło w ostatnim kwartale o 2%, czyli całkiem nieźle. To tak jak na 3-mies. lokacie 8% w skali roku. W tym przypadku, oprócz talentu zarządzających, na wynik miała wpływ obniżona stawka opłat za zarządzanie specjalnie dla jednostek typu IKE. Ma to szczególne znaczenie dla funduszy pieniężnych i obligacji, gdzie wspomniana opłata zabiera istotną (procentowo) część zysku.

Przy okazji polecam założyć sobie takie konto wszystkim tym, którzy nie mają jeszcze IKE, a nie boją się funduszy inwestycyjnych. Możecie to zrobić na skróty, korzystając z poniższego linku:

>>Przejdź do strony umożliwiającej otwarcie konta IKE Plus w NN Investment Partners online

Jest to tzw. link afiliacyjny, dzięki któremu po (bezpłatnym dla Was) założeniu konta i wpłacie min. 50zł, ja mogę otrzymać drobną prowizję za jego polecenie. Jednak jeszcze bardziej ucieszy mnie jeżeli najpierw przeczytacie mój ranking kont IKE w funduszach inwestycyjnych 2016 i podejmiecie decyzję bardziej świadomie, bogatsi o rzetelne wiadomości o tych kontach IKE.

IKE – Union Investment

Konto w Union Investment, mimo wyższych opłat za zarządzanie, wypadło równie dobrze – także +2% w ciągu kwartału. Podział portfela jest analogiczny: 30% akcje, 70% fundusz pieniężny. Panie i Panowie z UI mają po prostu talent do inwestycji i od wielu lat trzymają wysoki poziom. Także z czystym sumieniem mogę polecić to konto, ale uwaga na wysoką jednorazową opłatę przy jego zakładaniu. Wspominam o tym w moim rankingu.

Zapisz się na newsletter i pobierz bezpłatny poradnik o dywidendach. Żadnego spamu ani reklam, tylko informacje o wpisach na blogu.

lista mailingowa B2B obsługiwana jest przez FreshMail

Comments on this entry are closed.