≡ Menu

Portfel giełdowy + rachunek maklerski w Alior Banku

Alior logoW mojej działalności inwestorskiej nadchodzi okres wakacyjny. Nie planuję żadnych ruchów w portfelu, bo i też nic niepokojącego się w moich spółkach nie dzieje. Czekam na dwie kolejne dywidendy (Amica i Śnieżka), które wpłyną na początku lipca. Na razie nie będę ich reinwestował, tylko zbieram jako pozycję gotówkową na jakąś dobrą okazję. Generalnie uważam, że 10-15% gotówki w portfelu powinno być dobrą praktyką inwestującego na giełdzie. Daje to swobodę działania i możliwość elastycznej reakcji na zmiany na rynku, a przy okazji delikatnie redukuje ryzyko.

Jeżeli chodzi o bieżące wydarzenia, to tak jak u większości z Was, niepokój wywołuje u mnie słowo Brexit, który jest tak naprawdę jedną wielką niewiadomą. Jakie mogą być jego skutki dla pojedynczych firm eksportowych takich jak Amica albo dla całej polskiej gospodarki będącej beneficjentem napływających funduszy unijnych – naprawdę nie wiem. Wierzę natomiast w powszechną chęć ludzi do zarabiania pieniędzy i bogacenia się, co powinno ograniczyć negatywne efekty ewentualnego wyjścia Wlk. Brytanii z UE. Mam na myśli pozostanie tego kraju w jakiejś formie strefy wolnego handlu z resztą UE oraz utrzymanie pozwoleń na pracę dla większości emigrantów. Niepokoję się, ale nerwowych ruchów wykonywać nie zamierzam.

W związku z brakiem innych ważnych atrakcji zabieram się za porządki w mojej działalności. Na pierwszy ogień pójdzie konto maklerskie, przez wiele lat przeze mnie zaniedbywane. Od 2007r posiadam eMaklera w mBanku – właściwie bardziej usługę, niż konto maklerskie z prawdziwego zdarzenia. Mimo jego wyraźnych niedoskonałości przez te lata nie zmieniłem go na inne, lepsze. Jak to często bywa, powodem była siła przyzwyczajenia i lenistwo.

Dlaczego w ogóle zmieniam rachunek?

Ze wstydem muszę przyznać, że eMakler był i jest połączony z naszym domowym ROR-em, przez co kontrola tego co wpływa i wypływa z konta wymagała nie lada uwagi. Co tu dużo mówić, momentami panował tam bałagan, który trzeba było czasem korygować. Piszę o tym, ponieważ nie boję się pokazywać swoich błędów. Może mój zły przykład uchroni od nich kogoś z Was.

Innymi powodami są: słabiutki interfejs, utrudniony dostęp do notowań w czasie rzeczywistym i brak dostępu do innych treści dostarczanych zazwyczaj przez dom maklerski.

Żeby było jasne, nadal uważam że eMakler to świetne rozwiązanie na start, dla osób które już mają konto w mBanku, ale ja ten etap mam już za sobą i oczekuję więcej.

Rachunek maklerski (brokerski) w Alior Banku

Uwaga: ten wpis nie jest sponsorowany, a wybór danego rachunku maklerskiego wynika z mojej własnej, przemyślanej decyzji. Argumenty staram się przedstawić poniżej.

Wybór kont maklerskich jest całkiem spory, ale w blogosferze reklamowane są przede wszystkim trzy: dbMakler (prowizja 0,19%), DeGiro (jeszcze niższa prowizja, szczególnie na rynkach zagranicznych) oraz konto w DM BOŚ (IKE, promocyjne prowizje).

Skoro koledzy blogerzy tak żmudnie przeczesali internet i wybrali te a nie inne oferty, co mi strzeliło do głowy, że wybrałem Alior Bank? Zacznę od tego dlaczego nie wybrałem tych innych kont.

Darmowe założenie i prowadzenie konta

Wszystkie cztery wymienione przez mnie konta są z założenia darmowe (w ich podstawowej wersji) przy zakładaniu i w prowadzeniu. Gdzieś tam drobnym druczkiem pojawiają się mikroskopijne opłaty za przechowywanie akcji w depozycie (Deutsche Bank), ale generalnie nie jest to istotne. Żadne z kont się tu nie wyróżnia. Ja założyłem w Aliorze bezpłatny rachunek Inwestor Standard.

Wysokość prowizji od transakcji

Gdybym był day-traderem albo krótkoterminowym graczem, prowizja od transakcji kupna i sprzedaży miałaby dla mojego wyniku finansowego niebagatelne znaczenie. Jednak w związku z tym, że postanowiłem nazwać się szlachetnie inwestorem długoterminowym, różnice w prowizjach w skali roku mają dla mnie charakter marginalny i nie są decydujące.

Przykład.

Załóżmy, że należę do niewielkiej liczby osób, które dokonują rocznie transakcji za 100tys PLN. Roczny koszt prowizji przy stawce 0,38% (Alior) wyniesie 380PLN, a w przypadku dbMakler (0,19%) 190PLN. Wychodzi więc 190PLN różnicy minus 19% podatku, które odzyskam wliczając prowizje maklerskie jako koszt uzyskania przychodu w PIT38. Ostatecznie to będzie tylko albo aż 154PLN różnicy.

W moim realnym osobistym przypadku, biorąc pod uwagę ilość transakcji (max. kilka w skali roku) oraz aktualną wartość portfela, ta różnica w prowizjach wyniesie poniżej 50PLN rocznie. Uważam, więc że argument kosztowy nie jest tu jakoś istotnie decydujący.

Dodatkowo: zajmuję się inwestowaniem w polskie akcje, zatem prowizje od kontraktów terminowych, opcji itp. nie interesują mnie i nie biorę ich pod uwagę.

Możliwość założenia IKE

Jak już kilka razy podkreślałem, Portfel Giełdowy nie jest portfelem IKE i nigdy nim nie będzie. Jeżeli zdecyduję się kiedyś przenieść IKE z funduszu inwestycyjnego do domu maklerskiego, otworzę dodatkowe niezależne konto w innej instytucji. Nie jest więc to warunek wpływający na moją decyzję.

Darmowy dostęp do notowań w czasie rzeczywistym

Znowu argument neutralny, ponieważ wszystkie wymienione konta umożliwiają taki darmowy dostęp dla jednej oferty po stronie kupna i sprzedaży. Na mój użytek taka oferta jest wystarczająca, nie potrzebuję więcej.

Co więc skłoniło mnie do otwarcia rachunku maklerskiego w Alior Banku?

  • Czasami decydują drugorzędne na pozór szczegóły. W moim przypadku takim szczegółem jest darmowy dostęp do skanera fundamentalnego Stockwatch.pl. Uważam go za wartościowe i przydatne narzędzie, do którego dostęp jest normalnie płatny (trzeba mieć abonament za 59PLN/mies)skaner fundamentalny
  • Z rzeczy mniej merytorycznych wymieniłbym także łatwość założenia konta (kilkanaście minut, 100% przez internet+telefon) oraz dostęp do funkcjonalnej aplikacji NOL3, która umożliwia dokonywanie transakcji bez konieczności logowania się do banku.
  • Nie bez znaczenia jest też gwarantowany zwrot kosztów przeniesienia papierów wartościowych na nowe konto. Koszty przenoszenia papierów do Alior Banku zaliczane są na poczet przyszłych prowizji od transakcji.
  • Na koniec, nie mniej istotnym atutem jest dla mnie również fakt prowadzenia konta przez polski bank, a nie zagraniczną instytucję, jak np. DeGiro. Nie chcę tu broń Boże krytykować czy deprecjonować tego rodzaju usługi. Jestem wręcz przekonany, że znajdzie wielu zadowolonych klientów. Ja jednak jestem bardziej konserwatywny i wolę trzymać się standardowych produktów biur maklerskich powiązanych z polskimi bankami. Czuję się po prostu bezpieczniej.

 

Jeżeli myślisz podobnie jak ja, trafiają do Ciebie moje argumenty i również jesteś zainteresowany założeniem rachunku maklerskiego w Alior Banku – możesz to zrobić za pośrednictwem mojego bloga klikając w poniższy link. To dla Ciebie zerowy koszt, a ja otrzymam symboliczną prowizję od banku, którą przeznaczę na rozwój bloga. Staram się dbać o reputację i dlatego rekomenduję tylko te produkty co do których mam 100% przekonanie i których często sam używam.

>>ZAŁÓŻ RACHUNEK MAKLERSKI W ALIOR BANKU

Za tydzień postaram się opisać jak szybko i bezboleśnie założyć ten rachunek maklerski. To naprawdę proste. W miarę upływu czasu, mam zamiar napisać też obiektywną recenzję używania tego rachunku z punktu widzenia pasywnego inwestora fundamentalnego.

(możliwość założenia konta online dla nowych klientów została wycofana – patrz mój kolejny wpis z dnia 4.07.2016)

Zapisz się na newsletter i bądź na bieżąco z najnowszymi wpisami na blogu. Nie wysyłam spamu ani reklam!

lista mailingowa B2B obsługiwana jest przez FreshMail

Comments on this entry are closed.