≡ Menu

Rankingi lokat, a oszczędzanie na emeryturę

Krótkoterminowe rankingi lokat królują w polskiej finansowej blogosferze. Dlaczego jest ich aż tak dużo? Nie wnikam, odpowiedzcie sobie sami. Zamiast tego chciałbym postawić potencjalnie dużo bardziej interesującą tezę związaną z tematyką mojego bloga:
Nawet najlepsze lokaty słabo nadają się do systematycznego, długoterminowego oszczędzania na emeryturę.

Przytaczając poniższe argumenty chciałbym podyskutować z tymi, którzy krytykują niskie oprocentowanie kont oszczędnościowych IKE, wskazując na wyraźnie bardziej atrakcyjną alternatywę jaką, według mnie pozornie, są promocyjne lokaty czy konta oszczędnościowe.

 

1. Promocyjne oprocentowanie

Patrząc na obecny poziom stóp procentowych, oferowanie przez banki lokat z oprocentowaniem 3-5% to dla nich słaby bezpośredni interes. Dlatego też ograniczone są one do kilku promocyjnych miesięcy, po upływie których tracą swoją atrakcyjność. Są to akcje obliczone na skuteczne przyciągnięcie nowych klientów, którym sprzedaje się potem kredyty, karty kredytowe, polisolokaty czy choćby nieoprocentowane ROR-y. Jeżeli chcemy utrzymać stały wysoki zysk, co chwila musimy pakować manatki i przenosić się do innej instytucji. Jak długo można tak pociągnąć? Miesiąc, pół roku, rok?

 

2. Ograniczone kwoty wpłat

Górny limit wpłaty na promocyjnych zasadach, to zazwyczaj dziesięć, maksimum kilkadziesiąt tysięcy złotych. Zbierając regularnie na emeryturę jest szansa, że przez większą część czasu oszczędzania będziemy obracać większymi kwotami. W takim przypadku będziemy zmuszeni do zakładania kilku- kilkunastu promocyjnych lokat jednocześnie. Wyobrażacie sobie taką akcję na przykład co trzy miesiące?

 

3. 4% > 2%, ale czy na pewno?

Zanim stan naszych oszczędności przekroczy maksymalny próg promocyjnej lokaty (załóżmy 10000PLN) może jednak warto trzymać na niej pieniądze zamiast na „kiepskim” koncie IKE? Załóżmy, że mamy 10000PLN, oprocentowanie promocyjnej 3-miesięcznej lokaty wynosi 4%, a oprocentowanie konta IKE – 2%. Po roku czasu (i założeniu 4 promocyjnych lokat) otrzymamy netto: lokata – 327PLN, IKE – 200PLN. Hurra! Przez rok czasu zarobiliśmy na lokatach 127PLN więcej! Tyle zyskamy za wysiłek śledzenia rankingów, założenia 4 lokat i ich zamknięcia, otrzymywania telefonów z call center jako skutek podawania danych osobowych itp., itd.

Mam konkurencyjną propozycję: odłóżmy na IKE 10PLN miesięcznie więcej i uzyskajmy ten sam efekt końcowy co na „najlepszej na świecie” lokacie. To przecież kwota, której większość z nas nawet nie zauważa przy miesięcznych wydatkach. W zamian otrzymujemy rzeczy bezcenne: wygodę, święty spokój, wolny czas… Co innego, gdybyśmy mówili o poziomie inwestycji rzędu 100 000PLN. Promocyjnych lokat dla takich pieniędzy jest jednak jak na lekarstwo.

 

4. Konieczność zakładania kont, kart, podawania danych, bycia wciąż „nowym klientem”

Rzadko kiedy promocyjne konto czy lokatę zakłada się bez dodatkowych zobowiązań. Najczęściej musimy założyć ROR, umówić się na rozmowę z konsultantem, wpłacić nowe pieniądze, podać dane osobowe. Nie ma nic za darmo. Czy przy takich warunkach można regularnie oszczędzać pieniądze przez choćby kilka lat z rzędu? Nie jest to pytanie retoryczne. Oczywiście, że można. Tylko znowu, jakim kosztem? Czy naprawdę chcemy całe życie regularnie wkładać czas i wysiłek w maksymalizację zysku naszych inwestycji? Czy nie wystarczy nam po prostu zysk na średnim poziomie, ale za to osiągnięty mniejszym nakładem pracy?

 

5. Tymczasowa blokada pieniędzy

Idea systematycznego oszczędzania zakłada odkładanie pieniędzy na ogół w comiesięcznych odstępach. Większość z nas otrzymuje wynagrodzenie co miesiąc i wtedy właśnie najłatwiej jest nam odłożyć oszczędności. W przypadku inwestowania na kilkumiesięcznych lokatach staje się to karkołomne. Teoretycznie co miesiąc powinniśmy zakładać nową lokatę, a potem, w miarę ich zakańczania konsolidować oszczędności. Mistrzostwo świata! Drugim problemem może być to, że w czasie trwania najnowszej super-promocji nasze środki są zablokowane i nie możemy ich wykorzystać

 

6. Podatek

Oczywistością jest, że 19% naszych promocyjnych zysków zabiera fiskus. To kolejny argument przeciw, jeżeli chodzi o oszczędzanie na emeryturę. Tylko w IKE nie ma tego problemu.

Reasumując, lokaty, nawet te najlepsze, to słaby sposób na gromadzenie oszczędności na emeryturę. Owszem, jednorazowo, krótkoterminowo, to bardzo dobra ucieczka od nieoprocentowanych ROR-ów, chroniąca nas przed inflacją i dająca jeszcze trochę zarobić.

 

ps. Mniej więcej te same argumenty dotyczą promocyjnych kont oszczędnościowych

 

Zapisz się na newsletter i pobierz bezpłatny poradnik o dywidendach. Żadnego spamu ani reklam, tylko informacje o wpisach na blogu.

lista mailingowa B2B obsługiwana jest przez FreshMail

Comments on this entry are closed.