≡ Menu

śnieżka

Sprzedaż w drugim kwartale spadła o 10,2%

W całym pierwszym półroczu 2017r nastąpił nieduży spadek przychodów Grupy (-2,6% r/r). Nie byłoby w tym nic szczególnie niepokojącego gdyby nie fakt, że po pierwszym kwartale prezentowane były duże wzrosty (sprzedaż Q1’17 / Q1’16 = 108,5%). Oznacza to, że w drugim kwartale mieliśmy znaczące załamanie. Gdzie leży jego źródło?

>>Przeczytaj całą analizę spółki

Gdy trzy lata temu zaczynałem pisać tego bloga jednym z głównych celów, które mi przyświecały, była poprawa moich własnych umiejętności inwestorskich. Wymyśliłem sobie, że pisząc artykuły będę zmuszony wkładać dodatkowy wysiłek w poszerzanie wiedzy, obserwację popełnianych błędów, tak żeby z biegiem czasu stawać się coraz lepszym inwestorem. Pamiętam, jak tata zawsze mi powtarzał, że fizyki najlepiej się nauczył przygotowując się do udzielanych korepetycji. I wiesz co? To sama prawda.

Konsekwencją tych ostatnich trzech lat zdobywania przeze mnie wiedzy jest pewien poziom artykułów na blogu. Specjalnie piszę „pewien”, zamiast zaawansowany, ponieważ ocena jest rzeczą względną. Dla jednych będzie to czarna magia, dla innych poziom przedszkolny. Każdy ma inną perspektywę.

Ostatnio zacząłem zdawać sobie sprawę, że ten „pewien” poziom sprawia, że blog stał się hermetyczny dla osób zupełnie początkujących jeżeli chodzi o inwestowanie na giełdzie. Postanowiłem więc, że jeden wpis w miesiącu będę przygotowywał specjalnie dla nich, a może właśnie i dla Ciebie.

W ramach cyklu o kreatywnym tytule „Jak zacząć inwestować?” będę starał się wyjaśniać krok po kroku wszystkie znaki zapytania pojawiające się na początku przygody z giełdą i akcjami. W późniejszym czasie zajmę się obligacjami i funduszami inwestycyjnymi, ale w tym momencie myślę przede wszystkim o akcjach. >> Przeczytaj co powinieneś zrobić zanim zaczniesz inwestować

Dziewczyny robią to lepiej.

Finanse i giełda to tradycyjnie męski świat. Pieniądze, ryzyko, stres, szybkie podejmowanie decyzji, historycznie zawsze były domeną facetów. Wydawać by się więc mogło, że to właśnie płeć brzydka jest genetycznie lepiej uwarunkowana do tej dziedziny życia. Badania statystyczne dużych grup inwestorów (i inwestorek) prowadzone w USA dowiodły, że prawda jest zupełnie inna. To kobiety, chociaż są na rynku w zdecydowanej mniejszości, potrafią osiągać długoterminowo lepsze rezultaty w inwestowaniu na giełdzie. To co wyróżnia je na tle większości ich kolegów to pewien określony zestaw cech charakteru i odmiennych emocji, które kształtują ich zachowania podczas uczestnictwa w grze giełdowej. Jakie to cechy? Wymienię choćby mniejszą skłonność do ryzyka, myślenie długookresowe, rzadsze przeprowadzanie transakcji, mniejszą impulsywność przy podejmowaniu decyzji. Tak właśnie brzmi przepis na inwestorski sukces. >> Przeczytaj całość artykułu

Niemal równo trzy lata temu, bo 30 lipca 2014r, pojawił się na blogu mój pierwszy wpis. Wbrew temu co można by sobie o takim stażu pomyśleć, dla mnie osobiście był to bardzo długi okres czasu. Na tle blogerów, którzy zaczynali pisać przed 2010r jestem ledwie początkującym, ale chwilowo nie zamierzam się poddawać i będę ich gonił:). Jedno jest pewne: moje długoterminowe inwestycje przeżyją tego bloga i to jest chyba dla mnie ważniejsze.

Trzy lata to szmat czasu i wiele się w tym okresie wydarzyło:

  • Opublikowałem 148 wpisów, których napisanie zajęło ogromną ilość godzin.
  • Dorobiłem się niedużej, ale stałej grupy czytelników. Bardzo Wam dziękuję za to że jesteście i interesujecie się treściami, które tworzę. Staram się jak tylko mogę, żeby dostarczać przydatnych wiadomości o inwestowaniu.
  • Przede wszystkim bardzo dużo sam się nauczyłem i stałem się zdecydowanie lepszym inwestorem, niż byłem kilka lat temu.

10 wartościowych wpisów

Z okazji rocznicy przejrzałem swoją dotychczasową twórczość i postanowiłem zareklamować dziesięć wybranych wpisów, które uważam za szczególnie wartościowe i przydatne w życiu początkującego inwestora. Oto one:

>> Przeczytaj całość artykułu

Zawsze lubiłem te sensacyjne tytuły artykułów w prasie internetowej. W końcu klikalność rządzi. Gorzka prawda niestety jest taka, że nawet najlepszy tekst ze słabym tytułem nie będzie czytany, a ten słaby z chwytliwym nagłówkiem wręcz przeciwnie. No to proszę bardzo: przyciągający tytuł i wartościowe przesłanie w treści. Zapraszam.

>> Przeczytaj całość artykułu

Każdy kto choć zahaczył swoim dzieciństwem o PRL albo miał rodzinę z gospodarstwem na wsi powinien kojarzyć tę markę traktorów. Tak jak w motoryzacji mieliśmy Fiata 126p i motocykl Junak, tak w rolnictwie był ciągnik URSUS. Niestety tak jak wiele legendarnych marek z okresu komunizmu, Ursus nie poradził sobie z czasami transformacji gospodarczej i dzikim kapitalizmem. Nie wytrzymał konkurencji z tanimi ciągnikami białoruskimi i czeskimi, a później dużymi światowymi liderami typu John Deere czy New Holland.

Na szczęście w 2011r, po kilku próbach restrukturyzacji, fabrykę traktorów kupił POL-MOT Warfama – inny polski producent maszyn dla rolnictwa i zaczęły się trochę lepsze czasy. Szczególnie w ostatnich latach o Ursusie jest głośno za sprawą dużych kontraktów do krajów afrykańskich. Czy będzie to prawdziwy powrót firmy-legendy na rynek polski, a być może globalny, tego nie wiem. Natomiast spróbuję zajrzeć do sprawozdań okresowych spółki za ostatnie lata i sprawdzić jak wygląda jej sytuacja finansowa. Może to da nam jakąś podpowiedź.

>> Przeczytaj całość artykułu

Jak starałem się wyjaśnić w ubiegłotygodniowym artykule, inwestycje w akcje to zazwyczaj tylko wycinek majątku każdego inwestora. W związku z tym powinny być rozpatrywane przy uwzględnieniu całej reszty jego składników. Może poza Warrenem Buffettem, Billem Gatesem i innymi miliarderami o których bogactwie stanowią akcje jednej firmy, każdy przy zdrowych zmysłach lokuje na giełdzie niedużą część swojej wartości netto. Resztę trzyma na lokatach, w obligacjach, w złocie, a przede wszystkim (niestety) na koncie osobistym w banku.

Z tymi „bezpiecznymi” kategoriami aktywów jest w ostatnim czasie bardzo duży problem ponieważ nie chcą dać zarobić, a powodem są niskie stopy procentowe. Ilustrację tej sytuacji pokazano na poniższym wykresie referencyjnej stopy procentowej NBP: >> Przeczytaj całość artykułu

Czytając moje dwa ostatnie wpisy na temat Portfela Giełdowego i Portfeli IKE można odnieść wrażenie, że cierpię na pewnego rodzaju rozdwojenie jaźni. Najpierw (po raz kolejny) piszę o przewartościowaniu na rynkach akcji i zbliżającej się bessie, a chwilę później prezentuję swój portfel pełen akcji małych i średnich spółek, w kilku przypadkach co najmniej kontrowersyjnych i ryzykownych. Czy to z mojej strony nonszalancja, głupota czy może da się to jakoś wytłumaczyć?

>> Przeczytaj dlaczego nie boję się inwestować w akcje blisko szczytu giełdowej hossy

Deja vu. To chyba najwłaściwsze określenie obecnej sytuacji na rynkach w porównaniu z poprzednimi kwartałami. W „emerytalnym” horyzoncie inwestycyjnym, a z takim mamy przecież do czynienia dla kont IKE, nic się właściwie nie zmieniło. Tak szczerze, to odczuwam już zmęczenie tą amerykańską hossą i trendem bocznym na GPW. Tak tak, trendem bocznym, jeżeli tylko spojrzeć na wykres 7-letni WIG20.

Brak zmiany sytuacji oznacza, że wyceny spółek w USA są nadal (historycznie) absurdalnie wysokie, co w myśl zasady „nie kupuj drogo” oznacza trzymanie się na dystans od rynku akcji. Fakt, ceny w Warszawie są jeszcze przyzwoite, ale cóż to będzie miało za znaczenie gdy zachodnie indeksy pójdą w dół. Za chwilę obecność OFE na giełdzie zostanie ponownie zredukowana, a inwestorów indywidualnych wciąż jak na lekarstwo. Zostają więc krajowe TFI – bardzo podatne na panikę prywatnych klientów oraz zagraniczny kapitał spekulacyjny, który ucieknie w obligacje amerykańskie, franka albo złoto. czytaj dalej…

Kończy się drugi kwartał, czas więc na zwyczajowe podsumowanie wyników portfela giełdowego. Po 15 miesiącach uzyskałem wynik 33,8%, co oznacza 7% spadek względem końca pierwszego kwartału. Ta niekorzystna zmiana to przede wszystkim wejście w skład portfela spółki Nestmedic, która „waży” 19%, a od debiutu dwa tygodnie temu wzrosła „tylko” 27%. Drugim czynnikiem był spadek kursów Euco i Action – o czym w dalszej części wpisu.

Zacznę może od najbardziej widocznych zmian w moim portfelu. Warto zwrócić na nie uwagę ponieważ nie zdarzają się u mnie zbyt często. Po umownym pierwszym roku istnienia portfela sprzedałem w całości CD Projekt, który systematycznie redukowałem od kilku miesięcy. Pozbyłem się także Inter RAO AB, spółki z którą wiązałem pewne nadzieje, a która okazała się jednym z moich większych rozczarowań ostatniego roku.

Z drugiej strony, portfel zasiliła Grupa Kęty, powiększając grono spółek dywidendowych, oraz Nestmedic – ciekawy startup z branży telemedycznej, czerwcowy debiutant na New Connect, kupiony przeze mnie jeszcze w styczniu, w ramach prywatnej emisji.

Jak zwykle w kilku słowach postaram się teraz podsumować aktualną sytuację spółek z mojej perspektywy. czytaj dalej…

następna strona poprzednia strona