≡ Menu

Livechat – co dalej z kursem akcji?

Livechat – jedna z gorących gwiazd sektora nowych technologii GPW, z wyraźnymi aspiracjami do wejścia na NASDAQ. Jej kurs wzrósł od giełdowego debiutu w 2014r o imponujące 197% (46% za ostatni rok), co było spowodowane dynamicznymi wzrostami zysków i trzykrotnie wypłaconą dywidendą. Warto podkreślić, że jest to rzadkością w tej branży i na tym etapie rozwoju. Co przyniosą kolejne miesiące roku 2017? Czy kurs jest w stanie kontynuować zwyżki?

Analizowanie raportów finansowych spółek i ocenianie ich w kategoriach dobrze-źle, fatalnie-wspaniale to jedna rzecz. Natomiast próba przewidzenia finansowej przyszłości firmy, co gorsza w przeliczeniu na kurs akcji, to zupełnie inna dyscyplina. Przyznam, że w swoim inwestowaniu nie bardzo kieruję się wycenami domów maklerskich – wolę myślenie, że fundamentalnie dobra spółka prędzej czy później podrożeje, a kiepska potanieje. O ile – to już kwestia rynkowych emocji i innych skomplikowanych i niemierzalnych czynników.

Jest jednak bardzo wielu inwestorów, którzy koniecznie chcieliby wiedzieć ile mogą zarobić (albo stracić) i to najlepiej w jak najkrótszym terminie. Postaram się wyjść choć trochę naprzeciw tym oczekiwaniom i policzyć hipotetyczny kurs akcji Livechat-a bazując na dostępnych danych historycznych.

Zaczynając trochę od końca, zrobię pewne istotne założenie, które może spełniać konsensus rynkowy. Chciałbym oprzeć przyszłą (w perspektywie kwartału) cenę o krytykowany, ale popularny i powszechny wskaźnik C/Z. Aktualnie Livechat jest wyceniany przy C/Z=34, co jest wartością realistyczną dla tego typu spółki, ale jednak w dłuższym terminie, moim zdaniem, za wysoką (to że spółka jest „technologiczna” nie oznacza, że wiecznie powinna być tak wysoko wyceniana). Dlatego w swoich krótkoterminowych przewidywaniach przyjąłbym przedział wartości C/Z między 30, a 35, w zależności od nastrojów na rynkach.

Dotychczasowy wykres kursu akcji Livechat-a oraz wskaźnika C/Z wyglądał następująco:

Wraz ze wzrostem liczby klientów, oraz przychodów i zysków (o czym później), rosła także cena akcji. Zyski rosły szybciej, niż cena, więc wskaźnik C/Z spadał – z poziomu 50-60 do obecnych 34. Warto zwrócić w tym miejscu uwagę, że nie jest możliwe porównanie tej wartości z P/E amerykańskiej konkurencji, czyli Zendesk i Liveperson. Obie spółki cały czas notują straty. Szkoda, zawsze byłby to obiektywny punkt odniesienia.

Dynamiki kwartalne

Znając potencjalną wartość C/Z i chcąc znać krótkoterminową cenę akcji musimy przewidzieć  zysk netto za I i II kw. 2017r. Najłatwiej zrobić to opierając się na historycznych wartościach dynamik zysków.

Na poniższym wykresie pokazano jak bardzo zmieniał się zysk netto, przychody i liczba klientów (w ujęciu kw/kw).

Widać, że od kilku kwartałów zmiany przychodów i zysku netto stabilizują się w okolicach 10%/kwartał. Dzieje się tak mimo spadającej dynamiki przyrostu klientów, oscylującej aktualnie w granicach 7%. Wytłumaczeniem tej różnicy jest zwiększający się zysk w przeliczeniu na jednego klienta, pokazany na kolejnym wykresie.

Na wszystkich wykresach widać wystrzał zysków za IV kw. 2016r. Przyczyną tego zdarzenia były na pewno wyższe przychody (w ostatnim kwartale ’16 dolar podrożał o około 9%), ale przede wszystkim niższe koszty sprzedaży. Marża brutto na sprzedaży wzrosła z 83% w IIIkw’16 do 88% w IVkw’16. W nocie 12 na stronie 29-tej sprawozdań znajdują się składowe tych kosztów. Spadły koszty usług obcych (największe wartościowo, o 10%), materiałów i energii (o 14%) oraz pozostałe koszty rodzajowe (koszty reprezentacji, wyjazdy służbowe itp., o 28%). To od tych kosztów będzie zależeć czy to co stało się pod koniec ubiegłego roku było wydarzeniem jednorazowym czy trwalszym efektem pozytywnych zmian w firmie. Na użytek wyceny będę jednak konserwatywny i zignoruję wyniki tego kwartału, przyjmując liczbę 600 za przyszły wskaźnik zysku netto na klienta.

To po ile w końcu te akcje?

Zakładając więc, że w marcu przybędzie również 430 klientów netto, a w kolejnym kwartale następne 7% więcej, na koniec czerwca ich sumaryczna liczba powinna wynieść około 20500. Przy utrzymaniu zysku netto/klienta w wysokości 600, zysk netto w pierwszym kwartale powinien spaść do 11,5 mln PLN, a w drugim kwartale wzrosnąć do 12,3 mln PLN.

Wyliczając kurs jako (C/Z * zysk netto za ostatni rok) / liczba akcji) otrzymamy:

Kurs (C/Z=30) = 49,4 PLN (Q1’17)

Kurs (C/Z=30) = 53,1 PLN (Q2’17)

Kurs (C/Z=35) = 57,6 PLN (Q1’17)

Kurs (C/Z=35) = 62 PLN (Q2’17)

Do tego, tegoroczna dywidenda powinna wynieść 1,6 PLN/akcję, pod warunkiem, że przeznaczony na nią będzie cały zysk, jak w roku ubiegłym. Jej odcięcie powinno dość szybko zostać zniwelowane przez kupujących.

Podsumowując, moim zdaniem, w perspektywie 4-5 miesięcy możemy się spodziewać zmiany kursu w przedziale 0-20%, o ile oczywiście nie wystąpią ważne czynniki zewnętrzne, jak na przykład spadki na Wall Street, spowodowane podwyżkami stóp procentowych przez FED.

To co zrobiłem w dzisiejszym wpisie to czysta zabawa. Powinny pojawić się głosy krytyki, że trzeba to było zrobić co najmniej metodą DCF albo o innej mądrej nazwie. Pytanie tylko po co? Każdy kto zna realia Livechat-a wie, że jego kurs będzie powoli rósł wraz ze wzrostem zysków i przy dobrej atmosferze na giełdach oraz, że będzie w ograniczonym zakresie spadał, w przypadku wzrostu zysków w czasie bessy na giełdach. Przypadku spadku zysków nie ma co tłumaczyć.

Rekomendacja BZWBK

17 lutego pojawiła się rekomendacja „kupuj” z ceną docelową 65,8PLN na koniec 2017r (rok finansowy 2017/2018 Livechata kończy się w marcu 2018). Autorzy estymują zysk netto 55,2 mlnPLN. Z moich prymitywnych obliczeń opierających się na stałym wzroście liczby klientów o 430/miesiąc oraz stałym zysku netto / klienta = 600 PLN wychodzi  53,8mln PLN, czyli podobnie.

Taka wartość zysku powinna wyciągnąć kurs do 65PLN przy wskaźniku C/Z=31. Uważam to za bardziej realny scenariusz, od tego, że kurs stanie w miejscu, a C/Z spadnie do 23.

Zapisz się na newsletter i pobierz bezpłatny poradnik o dywidendach. Żadnego spamu ani reklam, tylko informacje o wpisach na blogu.

lista mailingowa B2B obsługiwana jest przez FreshMail

Comments on this entry are closed.